Archive for November, 2000

Pierwsza sesja Rady Miasta w Nowym Ratuszu

Wednesday, November 29th, 2000

Dzisiaj po raz pierwszy Rada Miasta Gdańska debatować będzie w odrestaurowanym za 13 mln zł byłym klubie Żak. Tematem wiodącym stać się ma sprawa Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Wczoraj po południu rozwiązano kontrowersyjną umowę GPEC ze spółką Se-CeS-Pol. (more…)

Blisko 30 cudzoziemców w 6. letniej historii Trefla

Wednesday, November 29th, 2000

Przez sześć lat istnienia przez drużynę Prokomu Trefla Sopot przewinęło się blisko trzydziestu zawodników zagranicznych, którzy zagrali w lidze.

Kiedy sopocianie zgłoszeni zostali do rozgrywek ligi międzywojewódzkiej, mieli już w składzie Amerykanina. Był nim Chad Faulkner, który walnie przyczynił się do drugoligowego awansu. W sezonie 1996/97 Faulkner wystąpił tylko w ośmiu meczach (miał kłopoty ze zdrowiem). Jeden raz więcej zagrał Antoine Gillespie, natomiast trzeci stranieri – Stephen Campbell, pokazał się aż 27 razy.

W inauguracyjnym sezonie w ekstraklasie rotacja na pozycjach obcokrajowców była już znacznie większa. Zaczęli Gregory Hillman i Gary Alexander. Z pierwszego zrezygnowano po piętnastu występach. Pozostał natomiast Alexander. Miejsce Hillmana zajmowali: Timothy Gibbs (1 występ), Kenny Williams (2) i Edgar Padilla (23). Dopiero z ostatniego działacze i trenerzy byli zadowoleni. Nie na tyle jednak, aby przedłużyć z nim umowę na następny rok, w którym w Sopocie pojawiło się aż dziesięciu graczy spoza Polski. Listę otworzył Duane Cooper (13). Po nim przewinęli się: Ronald Henderson (1), Galen Robinson (1), Bran Miles (5), Gregor Belina (6), Ikenna Nwankwo (2), Antwon Johnson (8) i Gienadij Silantiew (7).

Dopiero od połowy rozgrywek sytuacja ustabilizowała się, bowiem zaaklimatyzowali się Kenny Williams (19) i Byron Houston (18). W sezonie 1999/2000 działacze Prokomu ponownie długo poszukiwali zawodników zagranicznych. Wydawało się, że strzałem w dziesiątkę będzie podpisanie umowy z Vensonem Hamiltonem. Ten młody i obiecujący koszykarz nabawił się jednak kontuzji i już nie wrócił do Polski. Później nie sprawdzili się Zoran Stevanovic, Phil Cartwright, Ike Nwankwo, a Jerrod Mustaf dopiero po drugim przyjeździe do Sopotu zadowolił swoją grą trenerów. Wspólnie z Coreyem Louisem, Goranem Savanovicem, Dariusem Maskoliunasem, przyczynił się do zdobycia Pucharu Polski.

W tym sezonie także nastąpiły już pożegnania. Najpierw z Goranem Kalamizą, a po nim z Mustafem i Dawidem Hintonem. Obecnie powrócił Hamilton, a oprócz niego są jeszcze Maskoliunas, Josip Vranković i Igor Milicić.

Autor artykułu: (m)

Sobotnia gala boksu zawodowego

Wednesday, November 29th, 2000

Głównym pojedynkiem sobotniej gali boksu zawodowego w Gdańsku ma być 12-rundowa walka w wadze superpiórkowej Dariusza Snarskiego z Włochem Vincenzo Belcastro o tytuł mistrza interkontynentalnego.

39-letni Włoch, były mistrz Europy, to pięściarz, który jako jeden z nielicznych wytrzymał 12 rund ze słynnym Naseemem Hamedem.

32- letni Snarski w amatorskiej karierze stoczył ponad 290 pojedynków z których wygrał ok. 250. Startował na IO w Barcelonie. Natomiast jako profesjonalista 16 razy potykał się z rywalami: 9 walk wygrał (w tym 1 przed czasem), 6 przegrał i 1 zremisował. Ma więc nienadzwyczajny bilans, ale szefowie federacji IBF pamiętali, że jeśli przegrywał, to z mocnymi przeciwnikami i po zaciętej walce. Szalę powierzenia mu pojedynku o mistrzostwo interkontynentalne przeważyła jego postawa w 6-rundowym zwycięskim pojedynku z groźnym Szwajcarem Jamesem Fenu, klasyfikowanym przez EBU na 10 miejscu..

,Muszę w Gdańsku narzucić Włochowi swój styl walki. Nie mogę szaleć, gdyż zakładam, że walka potrwa zaplanowane 12 rund. Muszę rozbić go lewą ręką. Na moją korzyść przemawia fakt, że rywal jest ode mnie siedem centymetrów niższy” – powiedział Snarski.

Autor artykułu: red

Wywiad z Iwoną Guzowską przed galą bokserską

Monday, November 27th, 2000

Przypominamy amatorom mocnych wrażeń, że w najbliższą sobotę, 2 grudnia, w nowej hali AWF w Gdańsku odbędzie się gala boksu zawodowego. Do tej pory ten obiekt był szczęśliwy dla Iwony Guzowskiej. Ostatnio, a było to w kwietniu br., w dobrym stylu pokonała Amerykankę Chris Kreuz i jako pierwsza Polka sięgnęła po dwa tytuły mistrzyni świata wagi piórkowej.

2 grudnia w Gdańsku, miast walczyć o pas najpoważniejszej federacji kobiecego boksu – WIBF, Iwona musi stoczyć pojedynek o reputację i prawo do obrony swych tytułów w kolejnych walkach. Jej przeciwniczką będzie w gdańskiej gali Amerykanka Leona Brown.

- Co wiesz o swojej rywalce? – rozpoczęliśmy wczoraj rozmowę z Iwoną Guzowską, trenującą w warszawskim ośrodku przygotowań olimpijskich Legii.
- Obejrzałam jej walki na kasecie. Czarnoskóra Leona jest doświadczoną zawodniczką, mistrzynią świata w wadze junior piórkowej. Stale atakuje, wyprowadza silne ciosy i będę musiała tych uderzeń unikać, amortyzować je.

- Jesteś do walki należycie przygotowana?
- Owszem. Mam za sobą niemałą liczbę sparingowych walk. Ostatnio krzyżowałam rękawice ze Szwedką. W okresie intensywnych przygotowań trenowałam trzy razy dziennie – o godz. 7, 13 i 20, później, gdy fala intensywności nieco opadła, ćwiczyłam dwukrotnie w ciągu dnia, o 9 i 15. Teraz pofolgowałam, gdyż walka z Amerykanką tuż-tuż. Trenuję pod okiem Jacka Urbańczyka. Do Gdańska przyjadę w środę wieczorem, w czwartek jest konferencja prasowa, a w piątek – oficjalne ważenie.

- Razem z tobą trenuje Jacek Bielski. On stoczy w gdańskiej gali 12-rundowy pojedynek z silnym Ukraińcem Wladymirem Rubajłą. Jak z formą Jacka?
- Jacek wie, o jaką stawkę walczy. Jeśli wygra, zdobędzie pas mistrza środkowo-azjatyckiego. Dziwaczna to trochę nazwa. Chodzi tu o pas dla najlepszych bokserów z obozu byłych państw socjalistycznych.

Autor artykułu: Paweł Kowalski

Rozmowa z prezesem SSA Lechia/Polonia Gdańsk Jerzym Borowczakiem

Monday, November 27th, 2000

Drugoligowa drużyna tej spółki skończyła rundę jesienną na szesnastym miejscu w tabeli.

- Jest pan zadowolony z tego, co działo się przy Traugutta podczas rundy jesiennej? Chodzi zarówno o sprawy sportowe jak i organizacyjne?
- Absolutnie nie. Założenia przed rozgrywkami były zgoła inne. Ta drużyna miała walczyć o awans do ekstraklasy. Niestety, trener Romuald Szukiełowicz tak zestawił skład personalny drużyny, że piłkarze ci nie byli w stanie podołać temu zadaniu. Trudno im będzie się obronić przed spadkiem, a co dopiero myśleć o szturmowaniu bram ekstraklasy.

- Ale przecież sprowadzenie trenera Szukiełowicza było pańskim pomysłem.
- Nie do końca. Trener Szukiełowicz na moment zapewnienia Lechii utrzymania w II lidze się sprawdził. Natomiast na drugą turę jego pracy, właśnie z myślą o awansie, to już nie był mój pomysł. To sponsorzy chcieli przedłużyć z nim umowę, cieszyli się z tego trenera i tak zostało. Ja już nie miałem w tej kwestii zbyt wiele do powiedzenia.

- Miarą stagnacji w Lechii jest to, że powrócono do koncepcji zatrudnienia duetu Stanisław Stachura – Witold Kulik. Podobno do tej samej rzeki dwa razy się nie wchodzi, a przecież wcześniej ich odprawiono.
- Sam kiedyś powiedziałem, że do tej samej rzeki się dwa razy nie wchodzi, ale miałem na myśli Jerzego Jastrzębowskiego. Gdy pracował on w Polonii, narobił takich świństw, że powiedziałem sobie, iż więcej go nie zatrudnię. Dopóki oczywiście będę miał coś w tej kwestii do powiedzenia.

- Kiedy poznamy puentę pańskich działań w Lechii?
- Tak jak już mówiłem, całą koncepcję przedstawię podczas najbliższego niedzielnego programu Telewizji Gdańsk “Wieczór ze sportem”.

- Czy jest możliwość, by ponownie zachęcić Pomorskie Towarzystwo Leasingowe do sponsorowania drużyny?
- Jeśli będzie zachowany porządek własnościowy, to nie tylko PTL, ale także pozostali nasi dotychczasowi sponsorzy, są skłonni wrócić. Bo jeżeli dziś spółka należy do nikomu nieznanych dwóch ludzi z Sopotu, to kto da na to pieniądze? To jest właśnie zasługa pana Kurskiego, pana Peplińskiego i pana Szadaja.

Autor artykułu: Kuba Staszkiewicz

Pocztówkowy Gdańsk

Monday, November 27th, 2000

Od połowy listopada w galerii Nadbałtyckiego Centrum Kultury, Ratusz Staromiejski w Gdańsku można oglądać wystawę zatytułowaną “Domy mieszkalne w przedwojennym Gdańsku. Pocztówki ze zbiorów Piotra Popińskiego”.

W najbliższy piątek także w Ratuszu Starego Miasta promowany będzie album Piotra Popińskiego “Dawny Gdańsk na pocztówkach”. Jest to książka z wielu względów niezwykła: zaprasza do odbycia spaceru po kolejnych dzielnicach Gdańska. Autor dołącza doń stary plan miasta z przełomu wieków. Mamy także, jak w porządnym bedekerze, spis niemieckich i polskich nazw ulic, miejscowości, dzielnic, a do tego wydawców, fotografów i nazwy zakładów litograficznych.

Wartość książki polega na tym, że dawny świat nie tylko jest w niej pokazany, ale i opisany. Każda z widokówek opatrzona jest dokładnym opisem przedstawianego miejsca, czy wydarzenia. W albumie Popińskiego widać miłość do starych kart pocztowych i ukazywanego na nich miasta.

Promocja książki “Dawny Gdańsk na pocztówkach”, odbędzie się w Ratuszu Staromiejskim, ul. Korzenna 33/35 w Gdańsku.
Wstęp wolny.

Więcej na temat pocztówek czytaj w piątkowych “Rejsach”.

Autor artykułu: (marcel)

Gedania DGT – Calisia

Thursday, November 23rd, 2000

Dziewiąta kolejka spotkań w serii A pierwszej ligi oznacza, że w najbliższą sobotę zakończy się pierwsza runda w rywalizacji siatkarek. Gedania DGT po raz drugi w ostatnich dniach wystąpi we wrzeszczańskiej hali przy ul. Kościuszki. O godz. 17 podejmie Calisię Kalisz.

Kaliszanki wzmocnione Katarzyną Sielicką i Barbarą Mertą z Nike Węgrów oraz grającymi w podstawowym składzie Edytą Kucharską (AZS Opole) i Agatą Szafrańską (UKS Trefl Gdynia) pokonały kolejno Naftę Gaz Piła 3:0, Wisłę w Krakowie 3:0, Melnox w Mielcu 3:2 i Nike 3:0. Później było gorzej, ale nie znaczy to wcale, że w Gdańsku siatkarki Calisii oddadzą łatwo pole gospodyniom.

Na pewno możemy się spodziewać ciekawego meczu, a także wielu kibiców. Oby tylko włodarze Gedanii wreszcie zrozumieli, że należy respektować legitymacje zasłużonych działaczy kultury fizycznej i sportu, a nawet długoletnich pracowników tego klubu. Zmuszanie ich do zakupu biletów to ostatnio zbyt popularny zwyczaj w sportowym środowisku Trójmiasta.

Gedanistki rozpoczną sobotni mecz w tradycyjnym składzie, czyli Emilia Remius, Milena Rosner, Izabela Bełcik, Luba Jagodina oraz najbardziej doświadczone – Mirella Stech i Bernadeta Leper.

Autor artykułu: (m)

Laureaci Nagrody Jakości

Thursday, November 23rd, 2000

Znamy już laureatów IV edycji Konkursu o Pomorską Nagrodę Jakości.

W kategorii małych przedsiębiorstw (do 50 pracowników) dwie równorzędne główne nagrody otrzymały: gdyńska firma Izohan Wojciech Ziembiński i Sp. z o.o. Aste w Gdańsku. W kategorii przedsiębiorstw średnich (do 200 pracowników) najlepsze okazały się Pomorska Fabryka Okien w Słupsku i gdański Centrostal. Zaś wśród przedsiębiorstw dużych (pow. 200 pracowników) głównymi laureatami zostały Gdańska Stocznia Remontowa i firma Nata.

- Do udziału w konkursie zaproszono około 280 firm z terenu Pomorza- powiedział Eugeniusz Murczkiewicz, dyrektor Naczelnej Organizacji Technicznej, która była organizatorem konkursu. – Eksperci z Polskiego Rejestru Statków przeprowadzili ocenę w osiemnastu przedsiębiorstwach. Poziom firm był bardzo wyrównany dlatego przynano po dwie główne nagrody w każdej kategorii.

Uczestnictwo w konkursie nie wiązało się z żadnymi wydatkami ze strony firm. W komitecie honorowym konkursu zasiadał Janusz Wikowski, redaktor naczelny “Dziennika”.

Autor artykułu: (azja)

Kontrowersje wokół browaru

Thursday, November 23rd, 2000

List otwarty do Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska opublikował w pomorskiej prasie Prezes Grupy Żywiec SA, właściciela gdańskiego browaru – Alle Ypma. Jednemu z członków Zarządu Gdańska, który zarzucił Żywcowi brak profesjonalnego zarządu browarem, zagroził sądem.

Miasto zamierza odpowiedzieć tym samym. Prawdopodobnie w poniedziałkowych gazetach ukaże się list otwarty miasta do Żywca.

Dwa tygodnie temu prezes Zarządu Grupy Żywiec obwieścił, że gdański browar Heweliusz ma zostać w przyszyłym roku zlikwidowany. Władze Gdańska zareagowały natychmiast. Posypały się słowa oburzenia. Władze Gdańska zapowiedziały zorganizownie konferencji w Amsterdamie, podczas której holenderskie media zostaną poinformowane o zamiarze złożenia pozwu przeciwko firmie Heineken, która kontroluje Żywiec.

Wczoraj w pomorskiej prasie ukazała się odpowiedź Grupy Żywiec do Zarządu Miasta Gdańska. W oświadczeniu czytamy m.in., że prezydent Czepułkowski wprowadza w błąd opinię publiczną, zarzut o braku profesjonalnego zarządzania browarem jest pozbawiony podstaw.

- Jestem zdziwiony tym listem – mówi Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska. – Prezydent Czepułkowski występuje w imieniu całego zarządu. To nie jest sprawa indywidualna.

Autor artykułu: Iwona Rodziewicz

Skrzyżowanie na Hucisku już otwarte

Tuesday, November 21st, 2000

Skrzyżowanie ulic Nowe Ogrody i 3 Maja zostało otwarte dziś nad ranem. Remont zajął niespełna 3 miesiące.

– Uważam, że prace zrealizowano bardzo szybko – mówi Romuald Nietupski, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku. –

- Jako drugie miasto w Polsce, po Poznaniu, zamontowaliśmy elektroniczne zwrotnice dla tramwajów – mówi Antoni Szczyt, dyrektor Wydziału Infrastruktury UM w Gdańsku. – Motorniczy będzie mógł bez wychodzenia z kabiny ustawić kierunek, w którym planuje jechać. Prace kosztowały niecałe 13 mln zł. Zorganizowanie zastępczej komuniacji miejskiej – ponad 300 tys. zł.

Od dzisiaj ulice 3 Maja i Nowe Ogrody stają się ponownie dwukierunkowe. Autobusy linii 915, 930, 942, 961, 967, 974, 975, 983, 984, 995, 367 i 525 zamiast przez ul. Powstańców Warszawskich będą kursowały w obu kierunkach przez ul. 3 Maja.

Autor artykułu: (toj)