Archive for December, 2000

Dynamo – Polpharma VBW Clima

Wednesday, December 20th, 2000

Dzisiaj w Moskwie koszykarki Polpharmy VBW Clima rozegrają w Moskwie ostatni mecz w grupie A Euroligi. Gospodynie, Dynamo nie zaznało jeszcze w tym sezonie smaku wygranej.

Wynik tego spotkania zadecyduje o tym, czy gdynianki znajdą się w pierwszej dwójce tabeli grupy i przystąpią do następnej fazy rozgrywek z lepszej pozycji. Tylko wygrana z rywalkami, które do tej pory nie odniosły zwycięstwa, zapewni Polkom drugie bądź nawet pierwsze miejsce w tabeli. Ta druga ewentualność zajdzie, jeśli Bourges pokona w Istambule Galatasaray różnicą nie większą niż 9 pkt. Wówczas o kolejności trzech pierwszych miejsc decydowałaby tzw. mała tabela, uwzględniająca tylko wyniki trzech zainteresowanych drużyn pomiędzy sobą.

W ostatnich meczach Polpharma po bardzo dobrej grze pokonała w Gdyni liderki grupy A, koszykarki Galatasaray Stambuł 76:58, a CJM zwyciężyło Dynamo 81:64.

Do Moskwy nie poleci z zespołem Polpharmy Nicky McCrimmon, która cierpi na ostrą niedokrwistość. Amerykanka święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok spędzi w Stanach, a do Gdyni powrócić ma najpóźniej 4 stycznia. Nieobecność McCrimmon nie powinna w znaczący sposób zmienić oblicza zespołu mistrzyń Polski. Pierwszą rozgrywającą w Eurolidze jest przecież Portugalka Ticha Penicheiro, która może liczyć na dobrą zmianę ze strony Beaty Predehl.

Na skrzydłach gdynianka Vedrana Grgin będzie starała się powstrzymać Elenę Pszikową. Chorwatka będzie musiała zagrać przynajmniej tak samo jak z Galatasaray, gdyż jej rywalka należy do najskuteczniejszych koszykarek Dynama.
W pierwszym spotkaniu w Gdyni, które zakończyło się zwycięstwem Polpharmy 93:86, najwięcej punktów dla mistrzyń Polski zdobyły: Małgorzata Dydek – 25, Mila Nikolich – 23 i Vedrana Grgin 21, a dla Dynama: Jelena Pszikowa – 26.

Dzisiejszy mecz w Moskwie rozpocznie się o godz. 17.00. Bezpośrednie relacje z tego spotkania przeprowadzi Radio Gdańsk.

Autor artykułu: Adam Suska

Puchar Koracza. Prokom Trefl – Hoop 80:68

Wednesday, December 20th, 2000

W Oliwie spotkały się dwie czołowe drużyny koszykarzy w naszej ekstraklasie. Walka toczyła się jednak o punkty w grupie A europejskich rozgrywek Pucharu Koracza. W hali AWF Prokom Trefl Sopot ostatecznie pokonał Hoop Blachy Pruszyńskie Pruszków 80:68 (15:19, 23:12, 19:20, 23:17) i został nowym liderem w grupie.

PROKOM: Milicić 12 (2 razy za 3 pkt), Vranković 14 (1), Dylewicz 2, Szybilski 23, Maskoliunas oraz Blumczyński 5, Bigus 18, Wilczek 3 (1), Adamek, Darnikowski 3.

HOOP: Juszkin 3, Stern 10, Joubert 23 (2), Bacik 7, Hlebowicki 10 oraz Suski 7 (1), Kalinowski 4, Dryja 2, Małecki 2.

Sędziowali: Zbigniew Szpilewski (Poznań) i Marek Ćmikiewicz (Wrocław). Widzów 1000.

Trener gospodarzy, Eugeniusz Kijewski ostatecznie wpuścił na parkiet w podstawowej piątce Filipa Dylewicza i zrezygnował z wariantu gry dwójką środkowych, Piotrem Szybilskim i Rafałem Bigusem. Szybko okazało się, że należy dokonać korekty w składzie i jednak skorzystać z usług tego ostatniego.
Bigus tego dnia był dobrze usposobiony rzutowo, a także w ważnym okresie zebrał sporo piłek pod obiema tablicami.

Zanim to nastąpiło, gospodarze przegrywali. Mimo że pruszkowianom kilka razy odgwizdano faul w ataku, koszykarze Prokomu mieli jednak kłopoty z trafieniem do kosza. W 6 min było 13:5 dla Hoopu, a spora w tym zasługa, Jeffrey Sterna, skutecznie ograniczającego poczynania Przybylskiego. Dopiero wejście Bigusa okazało się zwiastunem lepszych czasów dla naszych koszykarzy. Wprawdzie pierwsza kwarta zakończyła się zwycięstwem gości, ale druga odsłona tego meczu to już przewaga gospodarzy, którzy – co ciekawe – najlepiej radzili sobie w krajowym zestawieniu. Po kolejnych punktach Bigusa było 34:25 dla Prokomu. Ostatecznie po 20 min sopocianie mieli na koncie 7 pkt więcej od przeciwnika.

Trzecią kwartę przegraliśmy, a to dlatego, że wrócił na parkiet wcześniej ściągnięty z boiska Antoine Joubert. Niezbyt dobrze pilnował go Tomasz Wilczek, stąd Amerykanin trafił dwa razy zza linii 6,25 m i przewaga Prokomu stopniała.

W ostatniej części parkiet za 5 przewinień opuścił Darius Maskoliunas, który zmienił Wilczka i w jego zastępstwie opiekował się wspomnianym Joubertem. Mimo to Prokom nie rezygnował z odrobienia strat z pierwszego meczu w Pruszkowie (12 pkt). W niezwykle emocjonującej końcówce broniący przewagę sopocianie ostatnie punkty zdobyli po kolejnych wolnych, które wykonywał Szybilski. Sopocki środkowy, faulowany przy rzucie za 3 pkt przez Mariusza Bacika, wykorzystał dwie próby i straty pierwszego meczu tych drużyn zostały odrobione. Kiedy Szybilski rzucał po raz trzeci, odbita od obręczy piłka ostatecznie trafiła do innego z sopocian, Josipa Vrankovicia, ale trafienie Chorwata nie zostało przez sędziów zaliczone.

Autor artykułu: Maciej Polny

Puchar Koracza

Tuesday, December 19th, 2000

Po trzy spotkania rozegrały do tej pory dwie nasze drużyny koszykarzy występujące w grupie A europejskich rozgrywek Pucharu Koracza.

Dwa zwycięstwa odniósł pruszkowski Hoop Blachy Pruszyński Pruszków, a tylko jedno sopocki Prokom Trefl. Do konfrontacji tych zespołów dojdzie dzisiaj w hali oliwskiej AWF. Początek o godz. 18.

W tym sezonie doszło już do dwóch oficjalnych konfrontacji pruszkowsko-sopockich. Obie rozegrane zostały w Pruszkowie. W rozgrywkach ligowych Hoop zwyciężył 76:71, natomiast w Pucharze Koracza 84:72.

Szkoleniowcy i zawodnicy Prokomu są jednomyślni, zgodnie twierdząc, że te mecze nie będą miały znaczenia. Martwi jednak nieco ostatni występ sopocian w Szczecinie. W spotkaniu ligowym z miejscowym nasi koszykarze o mały włos nie stracili punktu. W inauguracyjnej kwarcie przegrywali już 0:22. Ostatecznie wyszli obronną ręką z opresji.

Do takiej sytuacji nie może dojść dzisiaj, bowiem Hoop to znacznie bardziej klasowy zespół, który w swoich szeregach ma wielu uznanych na naszych parkietach zawodników. Gospodarze zapowiadają występ w najsilniejszym możliwym składzie, chociaż bez Amerykanina Vensona Hamiltona, który przypomnijmy nie został na czas zgłoszony do “Koracza”.

Autor artykułu: Maciej Polny

Kompleks zamiast wieżowca

Tuesday, December 19th, 2000

Oddano do użytku ostatnie segmenty nowego kompleksu budynków firmy Centromor przy ul. Okopowej. Siedzibę firmy w ciągu trzech lat gruntownie przebudowano. Powstał nowoczesny zespół biurowo – bankowy, który kosztował 35 mln zł.

Zespół budynków Centromoru nawiązuje do historycznej zabudowy gdańskiego Głównego Miasta. Dawny wieżowiec pozbawiono najwyższego piętra, zastępując je spadzistym dachem.

Dobudowano trzy budynki o zróżnicowanej wysokości. W podziemiach jest dwupoziomowy garaż na 75 samochodów. Szczyty budynków mają formę schodkową, podobną, jak na dawnych domach gdańskich. Elewacje pokryte ciemnoczerwoną cegłą ceramiczną nie odbiegają kolorystycznie od ceglanych fasad z początków stulecia.

Kompleks został już odebrany przez nadzór budowlany. Pozostało urządzenie i odebranie części pomieszczeń, które samodzielnie dostosowują do swoich potrzeb użytkownicy. Rozbudowa siedziby spowodowała zwiększenie jej powierzchni użytkowej z 2 do około 8 tysięcy metrów kwadratowych.

Autor artykułu: Jacek Sieński

Rówieśnicy kurortu

Tuesday, December 19th, 2000

Czworo sopockich stulatków otrzymać ma 1 stycznia na wielkiej gali w Operze Leśnej medale honorowych obywateli z okazji 100
-lecia miasta.

Nie wszyscy, ze względu na stan zdrowia, będą obecni na uroczystości. Medale otrzymali więc już wczoraj.

Z czwórki równolatków Sopotu w najlepszej kondycji jest pan Michał Olichwier. Jacka Karnowskiego, prezydenta Sopotu, który przyjechał złożyć mu świąteczne życzenia i wręczyć kosz ze słodyczami przywitał w ogrodzie. Na elektrycznej pile ciął drewno na opał.

Michał Olichwier ze swojego 100-letniego życia najmilej wspomina okres służby wojskowej i marzy mu się, by zechciała go jeszcze włączyć w swoje szeregi jakaś armia. Przez wiele lat pracował w Kąpielisku Morskim Sopot i w opiece społecznej.

Pani Józefa Błaszczyk, podobnie jak pozostali jubilaci czekała na prezydenckie odwiedziny w domu. Nie pojawi się, niestety, na gali, więc oprócz słodkiego prezentu wręczono jej medal. Starsza pani całe życie prowadziła dom i opiekowała się trójką dzieci.

Większości seniorów zdrowie nie pozwala na spacery po kurorcie, ale jego obraz mają w pamięci. Jako równolatkowie miasta życzyli mu przede wszystkim dawnej świetności. Prezydenci i członkowie zarządu miasta odwiedzili też 99 i 98-latków. Z prezentami udali się do dwóch domów dziecka i Rodziny Nadziei.

Autor artykułu: (vera)

Przeprowadzka niedźwiedzi

Sunday, December 17th, 2000

Dwa himalajskie niedźwiedzie wyprowadzają się dzisiaj z oliwskiego zoo. Zamieszkają w Człuchowie, mieście odległym od Gdańska około 150 km.

- Przeprowadzka niedźwiedzi himalajskich związana jest z remontem pomieszczeń w oliwskim zoo – dowiedzieliśmy się od Michała Targowskiego, dyrektora Miejskiego Ogrodu Zoologicznego Wybrzeża. Wyjadą Małgosia i Kubuś. W Oliwie pozostanie najstarszy z niedźwiedzi himalajskich w Gdańsku – Magda.

Zwierzęta te na wolnym rynku kosztują po około 1000 zł. Między zoo jednak się ich nie sprzedaje. Przekazywane są w darze, albo w depozyt. Jeszcze nie wiadomo, czy Małgosia i Kubuś zostaną podarowane, czy będą stanowić oliwski depozyt w człuchowskim zoo. Będą miały w Człuchowie lepsze warunki.

Autor artykułu: (K.N.)

Akcja dla czworonogów

Sunday, December 17th, 2000

Świąteczny nastrój panował będzie 21 grudnia w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Gdyni. Kuba Stępniak, czternastolatek, który latem w Operze Leśnej w Sopocie zorganizował charytatywny koncert dla zwierząt, przygotowuje kolejną akcję – “Boże Narodzenie dla Burka”.

W gdyńskim schronisku zapanuje świąteczny nastrój. Nie zabraknie Świętego Mikołaja i choinki. Chętni będą mogli przygarnąć wybranego czworonoga.

Punktem kulminacyjnym spotkania będzie podarowanie zwierzakom pięciu bud, występ kolędującej kapeli i gwiazdy – zespołu Blenders. Jako bilet wstępu przewidziano prezent dla czworonoga. Zabawa rozpocznie się o godz. 13.

Autor artykułu: (lem)

Wręczono stypendia

Sunday, December 17th, 2000

Mówią kilkoma językami, grają na instrumentach, skaczą ze spadochronem, są instruktorami wielu dyscyplin sportowych i mają średnie ocen bliskie 6,0. Dwudziestu pięciu najlepszych uczniów gimnazjów, liceów i szkół wyższych otrzymało stypendia prezydenta miasta Sopotu.

Jedna z nagrodzonych – Małgosia Chudoba studiuje na Wydziale Zarządzania UG. Organizowała wyprawy wyskogórskie, skakała ze spadochronem, nurkowała. Włada czterema językami: włoskim, szwedzkim, angielskim i niemieckim, a jej średnia ocen bliska jest 5,0. Twierdzi, że nie jest kujonem, bo nie ma czasu na systematyczną naukę.

Nadzieję, że zdobywcy stypendiów niebawem będą wizytówką miasta, wyraził prezydent Sopotu, Jacek Karnowski. Najlepsi studenci nagradzani są w Sopocie od ośmiu lat, uczniowie szkół średnich – od sześciu.

Pierwsi otrzymują najczęściej po 250 zł miesięcznie, drudzy po 125 zł. Kieszonkowe wydają głównie na książki, ale najważniejsza jest dla nich satysfakcja, której nie można przeliczyć na pieniądze.

Autor artykułu: Małgorzata Szymańska

Droga do El Dorado

Friday, December 15th, 2000

To film w reżyserii Dona Paula i Erica ,Bibo” Bergerona. Rzecz dzieje się w roku tysiąc pięćset którymś. Dwóch przyjaciół: Tulio i Miguel w jednym z hiszpańskich portów zabawiają się grą w kości. Jako że kości są nieco spreparowane, wygrywają raz po raz i ogrywają do cna pozostałych graczy. Nagle jeden z przegranych wyciąga mapę Eldorado. Któż nie słyszał o Eldorado – krainie, gdzie nawet motyle mają złote skrzydła. Mapa szybko staje się własnością sympatycznych kanciarzy. Oczywiście postanawiają ją sprawdzić. Tulio i Miguel popadają jednak w tarapaty. Zostają uwięzieni pod pokładem statku niejakiego Hermana Cortesa, który okazuje się bardzo niemiłym jegomościem. Dwaj bohaterowie czmychają ze statku przy pomocy konia, dzielnego i bystrego Altivo. I tu zaczyna się podróż do Eldorado. Po drodze do dwójki przyjaciół i konia dołączył milutki i dzielny pancernik. No i wszystko byłoby pięknie, gdyby nie Herman.
Jest to film o przyjaźni, miłości i zdradzie. Wspaniale narysowany, dowcipny i trzymający w napięciu. Na pewno spodoba się najmłodszym, a i starsi nie będą się nudzić. Bo jak można się nudzić, gdy po ekranie biega niezwykle seksowna i skąpo odziana Chel, dziewczyna, którą Tulio i Miguel poznają w złotym mieście. Głosu użyczają: Artur Żmijewski, Rafał Maćkowiak i Jolanta Fraszyńska.

Autor artykułu: (lit)

“Trzeci cud” dla młodzieży

Friday, December 15th, 2000

Młodzieżowy Klub Filmowy działający przy Młodzieżowym Centrum Kultury w Słupsku w tym miesiącu proponuje projekcję ciekawego filmu. Będzie to “Trzeci cud” w reżyserii Agnieszki Holland z 1999 r.

Główna postać to osoba księdza Franka Shore’a, który bezustannie dręczy się pytaniami dotyczącymi wiary w świecie pozbawionym sacrum, wrażliwości i współczucia. Dla swojej wiary potrzebuje podpórek w postaci racjonalnej wiedzy, wciąż szuka dowodów. Jego życie zmienia się po przeniesieniu do małej parafii na przedmieściach Chicago. ,Trzeci cud” to dramat o samotnym bohaterze, szukającym prawdy. Po drugie to film obyczajowy, prezentujący różne postawy wobec wciąż nietracących na popularności zjawisk mistycznych. Ponadto ,Trzeci cud” to również historia pewnej miłości.

Autor artykułu: (lit)