Archive for August, 2001

Tczew. Rywalizowali amatorzy białego sportu

Wednesday, August 29th, 2001

Przez dwa dni na tczewskich kortach o zwycięstwa, dyplomy i nagrody rzeczowe walczyło 12 miłośników białego sportu. Choć w turnieju zorganizowanym przez Tczewskie Centrum Sportu i Turystyki oraz Tczewski Klub Tenisowy uczestniczyli amatorzy prezentujący zróżnicowany poziom gry, kilka potyczek mogło się podobać.

W rundzie wstępnej ładny pojedynek toczyli Michał Mańkowski i Ryszard Różycki, tczewski radny miejski. Temu ostatniemu ostatecznie nie udało się pogodzić obowiązków zawodowych z rekreacją. Po przegraniu pierwszego seta 3:6, wygrał drugiego 7:6, lecz musiał skreczować spiesząc się na inną imprezę. Ciekawy i emocjonujący pojedynek stoczyli na tym samym etapie zmagań Przemysław Sturm i Piotr Powaczyński. Triumfował ten drugi pokonując rywala 6:4, 7:6.

Po grach eliminacyjnych, w ćwierćfinałach Arkadiusz Woźniak pokonał Mańkowskiego (6:0, 6:1), Powaczyński – Michała Borcowskiego (6:4, 7:6), Mariusz Przybylski – Mateusza Szymańskiego (4:6, 7:6, 6:1), a Marek Brejski uległ 0:6, 0:6 Rafałowi Woźniakowi. Ten ostatni w drugim dniu zawodów również z łatwością ograł w półfinale Przybylskiego 6:1, 6:0. Brat Rafała Woźniaka, Arkadiusz, w drugim z półfinałów pokonał po trzysetowej walce Powaczyńskiego (1:6, 6:1, 6:3). W pojedynku o pierwszą lokatę w zawodach prym na korcie wiódł Arkadiusz Woźniak pokonując brata 6:3, 6:2.
Jednostronny był mecz o trzecią lokatę. Zajął ją Powaczyński, ogrywając Przybylskiego 6:0, 6:2.

  • Zaproszenie

    W najbliższą sobotę o godz. 10, na kortach przy tczewskich pływalniach rozpocznie się turniej tenisa ziemnego dla dzieci i młodzieży do lat 15. Dla najlepszych organizatorzy z Tczewskiego Centrum Sportu i Turystyki oraz Tczewskiego Klubu Tenisowego przygotowali pamiątkowe puchary. Chęć udziału w zawodach wystarczy zgłosić bezpośrednio przed zawodami.

    Autor artykułu: Zbigniew Brucki

  • Słabe zbiory miodu u pszczelarzy

    Wednesday, August 29th, 2001

    Co najmniej o 30 proc. gorsze zbiory miodu w tym roku mieli pszczelarze z gminy Smętowo. Powodem była fatalna pogoda i zniszczone pod wpływem deszczu kwiaty wielu roślin.

    Jeszcze wiosną pszczelarze mówili, że czeka ich rekordowy rok pod względem miodobrania. Jednak tuż na początku sezonu wszystko uległo zmianie.
    - Pierwsza duża burza i intensywne opady deszczu zniszczyły wiele kwiatów lipy, z której pozyskiwany jest najbardziej pożądany przez naszych klientów miód – mówi Walerian Kos, pszczelarz ze Starej Jani w gminie Smętowo. – Wcześniej dużo inwestowaliśmy w swoje pasieki. Budowaliśmy nowe ule oraz kupowaliśmy, za spore pieniądze, pszczoły matki.
    Niewiele lepsze są zbiory miodu rzepakowego i spadziowego. Najmniej zebrano miodu wielokwiatowego. Kiedy deszcze przestały padać, nastały upały. Utrudniły one wybieranie miodu z uli, ponieważ był zbyt ciekły.
    - Ten miód, który udało się zebrać jest dobrej jakości – dodaje Walerian Kos. – Cena jest podobna jak w ubiegłym roku, czyli 18 zł za 1 kg.
    Pszczelarze z gminy Smętowo przystąpili do zabezpieczania uli przed zimą. Są one napełniane cukrem.

    Autor artykułu: (rako)

    Tczew. Komunikacja miejska

    Tuesday, August 28th, 2001

    Od września zmienią się ceny jednorazowych biletów za przejazdy autobusami Zakładu Komunikacji Miejskiej w Tczewie. Ceny biletów miesięcznych pozostają bez zmian. Z pięciu do czterech zmniejszy się liczba stref na trasie z Tczewa do Gdańska.

    - Podwyżka ta uwarunkowana jest potrzebą zmiany taboru, jakim dysponujemy – mówi Joanna Piesik, specjalista ds. marketingu w ZKM. – Dzięki uzyskanym w ten sposób funduszom, możliwy stanie się zakup 9 autobusów, z których cztery będą zupełnie nowe, natomiast pozostałych pięć zostanie odkupionych.
    Tczewski ZKM dysponuje 46 autobusami. W zdecydowanej większości są one już bardzo wysłużone.
    Za przejazdy jednorazowe na liniach miejskich oraz w jednej strefie na liniach podmiejskich od września płacić będziemy 1,60 zł. Osoby uprawnione do przejazdów ulgowych zapłacą za taki bilet 0,80 zł. Na linii nocnej za przejazd płacić będziemy 3,20 zł. Bilet ulgowy kosztować ma 1,60 zł.

    Bilety miesięczne na linii nocnej zachowują ważność. Nadal za bilet miesięczny, normalny, na wszystkie dni miesiąca, zapłacimy 56 zł. Za bilet ważny w dni robocze, od poniedziałku do piątku, płacimy 44 zł (bilety miesięczne ulgowe kosztują odpowiednio 28 i 22 zł).
    Opłata za bagaż, wózek, psa, itp. na liniach miejskich i jednej strefie na liniach podmiejskich wynosi 1,60 zł. Za przejazd pasażera bez ważnego biletu wystawiana będzie opłata dodatkowa w wysokości 80 zł oraz opłata przewozowa. W przypadku uiszczenia opłaty natychmiast lub w terminie do 7 dni, przejazd na ?gapę? kosztować będzie 56 zł. Za przewóz bagażu, wózka, psa bez ważnego biletu zapłacimy 28 zł. W przypadku uiszczenia opłaty natychmiast lub w terminie do 7 dni wyniesie ona 19,60 zł.

    Zmianie od września ulegają również rozkłady jazdy autobusów, z wyjątkiem linii 01. Na linii nr 9 ulega zmianie również trasa kursowania. Od września “dziewiątka” jeździć będzie z Czyżykowa – ul. Konarskiego – Czyżykowską – Chopina – Zamkową – Sambora – Wyszyńskiego – Wiaduktem 800-lecia – Mostową – na dworzec PKP.
    Z pięciu do czterech zmniejszy się liczba i granice stref na linii nr 50, z Tczewa do Gdańska (Tczew dworzec PKP – Zajączkowo, Zajączkowo – Pszczółki, Pszczółki – Pruszcz Gd., Pruszcz Gd. – Gdańsk).

    Autor artykułu: Marzena Tukalska

    Kiepsko z młodszymi

    Tuesday, August 28th, 2001

    Nie wiedzie się juniorom młodszym Młodzieżowego Ośrodka Piłkarskiego: nadal mają zerowe konto punktowe. W meczu z rówieśnikami z tczewskiej Wisły zdołali zdobyć pierwszego gola w tym sezonie. Honorową bramkę w przegranym 1:5 meczu strzelił Rosiak.

    MOP: Kropidłowski (46 Kuleta) – Łukasz Cicherski (70 Raźniaczyk), Szemraj, Michalski, Przemysław Cicherski, Jachimowicz (70 Nakielny), Gębicki, Janowicz (80 Bieszke), Rosiak, Chojnacki (65 Kozieł).

    Sen z powiek trenerowi Januszowi Górskiemu spędza gra linii defensywnej.
    - Praktycznie w każdym meczu jest inne ustawienie tej formacji, stąd kardynalne błędy obrońców i bramkarzy – mówi J. Górski. – Wisła wygrała zasłużenie, niemniej jednak cieszę się, że nie do zera.
    Rosiak ma zadatki na łowcę bramek. Po prostopadłym podaniu minął obrońcę i skierował piłkę obok bramkarza.

    Autor artykułu: (jeż)

    Zagrali nowi

    Tuesday, August 28th, 2001

    Juniorzy starsi Młodzieżowego Ośrodka Piłkarskiego pokonali na wyjeździe Wisłę Tczew 4:1.
    MOP: Jachimowski (46 Zawadziński) – Paruch, Cetnarowski, Parniewicz, Schabowski, Kozubski (40 Chat), Honory, Wróblewski (85 Olejnik), Roszkowski (46 Kowalewski), Witek, Łuczak (80 Witkowski).

    Pierwsza połowa nie zapowiadała wysokiego zwycięstwa malborczyków. Po kwadransie wyrównanej gry MOP pierwszy zdobył gola. Po kapitalnym zagraniu przewrotką Wróblewskiego Witek wyprzedził obrońców, lokując piłkę w siatce. Pięć minut później gospodarze wyrównali. Jednak podopieczni Piotra Sadowskiego nie zrezygnowali z kompletu punktów. Tuż przed przerwą ponownie Wróblewski zagrał do Witka, a ten spokojnie skierował piłkę do bramki.

    Malborczycy zdobywali gole po szybkich akcjach skrzydłami. Na 3:1 podwyższył Cetnarowski po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Wróblewskiego. Tczewian pogrążył Witek, zdobywając swoją trzecią bramkę; przedtem ograł obrońców i bramkarza.
    - Wygraliśmy, choć gospodarze przeważali. Cieszy mnie postawa zespołu i nowych graczy. Oby w kolejnych spotkaniach również grali tak konsekwentnie, jak przeciwko Wiśle – mówi P. Sadowski.

    Autor artykułu: (jeż)

    Koniec wakacji

    Monday, August 27th, 2001

    Tradycyjnie w ostatni weekend wakacji, w wejherowskim amfiteatrze odbył się festyn ,Koniec wakacji”. Ta zabawa w letnie popołudnie uświadomiła nieuchronnie zbliżający się początek roku szkolnego.
    - Jutro wyjeżdżamy już do domu i przyszliśmy z rodziną zobaczyć, jak bawi się w Wejherowie – mówi Anna Koss z Katowic, która spędza tu wakacje z mężem i dziećmi. – Muszę przyznać, że bardzo nam się podoba. Ten amfiteatr ma swój urok. Poza tym dzieci szaleją przy straganach z drobiazgami, a my możemy posiedzieć i posłuchać muzyki.
    - A jak zgłodniejemy, to coś przekąsimy – dodaje Wacław, mąż pani Anny.

    Podczas festynu można było wysłuchać szant w wykonaniu zespołu Kubryk, Teatr Qfer przedstawił program ,Zamek-Sezamek”. Wystąpił także kabaret ,De-ka-de”. Największą atrakcją był jednak występ zespołu ,Żuki”.
    - Przyszłam tu właściwie między innymi na ich występ – mówi Janina Lesnau. – Zawsze kiedy występują w Wejherowie, idę na ich koncert. To taki mój powrót do młodości.
    O godz. 21 wystąpił zespół rockowy ,Kangaroz”.

    Festyn Rodzinny zorganizował także na swoim stadionie Miejski Ośrodek Sportu, Kultury i Rekreacji w Redzie. Można było obejrzeć koncert redzkiej orkiestry Dętej, fragmenty melodii z musicalu Pinokio. Przygotowano także program muzyczny dla dzieci ,Otwarty Mikrofon”. Wystąpił zespół Pakary wykonujący muzykę folklorystyczną krajów Ameryki Południowej i wejherowski ,For Sale”. Nie obyło się również bez zawodów sportowych: był turniej gry w baśkę i mecz piłki nożnej IV ligi seniorów ,Orlęta-Półwysep” Reda – ,Jantar” Ustka.
    Przeprowadzona została również loteria fantowa, z której dochód przeznaczony został na odbudowę Domu Kultury w Gdańsku Oruni.

    Autor artykułu: (IwR)

    Jak lalki Barbie

    Monday, August 27th, 2001

    Jesteśmy jak te lalki Barbie, naszym życiem żądzą schematy – wydawałoby się, że tak właśnie krzyczą do widzów prace Ryszarda Góreckiego, które tworzą nowo otwartą wystawę w słupskiej Baszcie Czarownic. Różne scenki rodzajowe, wyjęte z życia przeciętnej rodziny, przedstawione są poprzez małe, plastikowe ludziki, domki, samochodziki.

    - Kiedyś zabawki powstawały na wzór rzeczywistych ludzi – mówi artysta. – Teraz coraz częściej odnoszę wrażenie, że to my próbujemy im dorównać.
    Wystawę w Baszcie Czarownic oglądać można do 23 września 2001 r.

    Autor artykułu: (JJ)

    Koniec sezonu

    Monday, August 27th, 2001

    Rekordu Guinnessa, w zebraniu jak największej liczby osób na dziedzińcu zamkowym, nie udało się pobić w tym roku. Na plac przed Zamkiem Książąt Pomorskich w Słupsku przybyło w niedzielne południe jedynie 720 osób. W zeszłym roku było ponad 800. Wszyscy musieli się pomieścić na 300 m kw. dziedzińca.

    - Trudno, tym razem się nie udało – powiedziała Marzena Mazur z Muzeum Pomorza Środkowego, jedna z organizatorek niedzielnych Jarmarków Gryfitów. – Może to z powodu upału. Ludzie woleli pojechać nad morze lub jezioro niż zostawać w mieście.

    Mimo tej nieudanej próby ostatni w tym sezonie letnim Jarmark Gryfitów cieszył się dużą popularnością. Niewątpliwą atrakcją był występ portugalskiego zespołu folklorystycznego, który towarzyszył otwarciu w Spichlerzu Richtera wystawy prac portugalskiej artystki Fernandy Narciso. – W ostatniej chwili musieliśmy zmienić miejsce występu zespołu – powiedział Mieczysław Jaroszewicz, dyrektor słupskiego muzeum. – Portugalscy tancerze nie chcieli tańczyć na dziedzińcu zamkowym ze względu na kamienne podłoże.

    Ich występ odbył się na trawniku, na Rynku Rybackim. – To nam uświadomiło potrzebę zbudowania estrady – dodaje dyrektor. – Wtedy można byłoby rozszerzyć nasze propozycje o częstsze występy różnych zespołów.

    Wokół Narcyza Kalskiego, który starym sposobem bił monety “Gryfa Słupskiego” gromadził się tłumek ciekawskich. Kalski monety swojego projektu wybijał w miedzi i w srebrze, w zależności od zamówienia klientów. – Każdy chętnie przygląda się mojej pracy – przyznaje Kalski. – I większość osób zadziwiona jest, że w tak prosty sposób powstawały niegdyś monety.

    Dwa uderzenia młotkiem i otrzymujemy okrągłą monetę z dziurką w środku. Trzecie uderzenie 10-kilogramowym młotem wybija na niej awers i rewers. Stoiska na Rynku Rybackim, jak co niedzielę przepełnione były towarami. Każdy mógł wybrać coś dla siebie.

    Autor artykułu: (JJ)

    Nadzieje Sokoła i obawy Wisły

    Saturday, August 25th, 2001

    Przed nowym sezonem kadrę Wisły Korzeniewo uzupełniono zawodnikami wypożyczonymi z Rodła Kwidzyn. Mają pomóc utrzymać się w A-klasie. Sokół Mareza natomiast chce w tym sezonie walczyć o awans do ligi okręgowej.

    W poprzednich sezonach zawodnicy Wisły do końca walczyli o utrzymanie się w A-klasie.
    - Taki też przyświeca nam cel w obecnych rozgrywkach – mówi Przemysław Sandecki, prezes Wisły Korzeniewo. – Liczę, że wypożyczeni z Rodła młodzi zawodnicy wzmocnią naszą drużynę. Jednak pamiętam sytuacje, gdy piłkarze wypożyczeni z Rodła po kilku meczach rezygnowali z gry. Wtedy koszty poniesione przez nasz klub na rejestrację zawodnika okazywały się pieniędzmi wyrzuconymi w błoto, na co nie możemy sobie pozwolać. Mam nadzieję, że w tym roku tak nie będzie.

    W tym sezonie do rywalizacji o awans do ligi okręgowej ma włączyć się Sokół Mareza. Po dobrej, trzeciej pozycji na finiszu poprzedniego sezonu apetyty działaczy i zawodników Sokoła Mareza w tym sezonie wyraźnie wzrosły. Wyniki osiągnięte przez marezian w meczach kontrolnych napawają optymizmem. Jednak wiadomo, że sparring to nie to samo, co mecz ligowy, tak więc obecną wartość drużyny zweryfikują pierwsze mecze nowego sezonu.
    - Mamy zgraną drużynę, w której młodość przeplata się z rutyną. W tym sezonie chcemy podjąć walkę o awans, jednak nie będziemy rozpaczać, gdy się nie uda – mówi Mariusz Gwóźdź, grający prezes Sokoła Mareza. – Po wycofaniu się zespołu Startu Kulice, przybył nam w grupie nowy i być może groźny rywal, KS Lechia Gdańsk.

    Udanie zainaugurowali rozgrywki w A-klasie piłkarze Sokoła Mareza, pokonując na wyjeździe Tęczę Siwiałka 2:1.

    Autor artykułu: (MF)

    Alarm dla Zbrojowni

    Saturday, August 25th, 2001

    Poważnie naruszona jest południowa część Wielkiej Zbrojowni, w której mieści się siedziba Akademii Sztuk Pięknych. Brakuje pieniędzy na jej zabezpieczenie i restaurację.

    Na dokończenie konserwacji oczekuje również ozdobna elewacja zachodnia, a na gruntowne odnowienie – wschodnia.

  • Zbrojownia Południowa

    Fasadę wieńczyła attyka (ozdobna ścianka lub balustrada nad gzymsem, częściowo lub całkowicie zasłaniająca dach). Usunięto ją prawdopodobnie w drugiej połowie XIX stulecia, podczas remontu budowli. Attykę należy odbudować, aby zbrojownia odzyskała swój dawny kształt architektoniczny.

    Na murze widoczne są ubytki cegieł, a na poziomie pierwszej kondygnacji są one luźne i zaczynają wypadać. Koniecznie jest podjęcie kompleksowych prac konserwatorskich.

  • Zbrojownia Wschodnia

    Fasada wstępnie zabezpieczona, ale nadal trwa proces destrukcji jej murów i bogatego wystroju rzeźbiarskiego. Należy natychmiast podjąć badania architektoniczne, określające dawny wygląd elewacji i kompleksowe prace konserwatorskie.

    Gruntownego odrestaurowania wymaga kamienna studnia, przylegająca do fasady.

    Powinno być zrekonstruowane ozdobne ogrodzenie, wykonane z wykutych z żelaza krat.

  • Zbrojownia Zachodnia

    Wykonano nową, dębową stolarkę okienną, nawiązującą do historycznej i miedziane opierzenia, wanny międzydachowe oraz rynny.

    Pozostało odtworzenie na kamiennych detalach architektonicznych i rzeźbach polichromii oraz złoceń.

    Oczyszczono, zabezpieczono i zrekonstruowano rzeźby i rzeźbiarskie detale ozdobne z piaskowca, m. in. figury żołnierzy pomiędzy szczytami i wieńczące szczyty kule.

    Zakończono dwuletnią restaurację fasady. Oczyszczono, uzupełniono i zabezpieczono przed wpływami atmosferycznymi ceglane mury i kamienne detale architektoniczne.

    Autor artykułu: red