Archive for October, 2001

Gościli wew chacie

Monday, October 29th, 2001

Biesiada Kociewska, która odbyła się w Starogardzkim Centrum Kultury zgromadziła wiele osób, nic dziwnego wstęp na imprezę kosztował niewiele.

Każdy z gości, aby uczestniczyć w biesiadzie pn. ?Gościna wew chacie? zamiast okazania specjalnych zaproszeń czy kupowania biletów musiał przy wejściu na salę oskrobać przynajmniej jednego ziemniaka, z którego później Hanna Landowska i Mirosława Möller z Kapeli Kociewskiej piekły placki ziemniaczane dla wszystkich przybyłych na imprezę gości.

Drożdżówka i smalec

Cała impreza rozpoczęła się koncertem w wykonaniu starogardzkiej Kapeli Kociewskiej. Oprócz wspólnego muzykowania, tańczenia i opowiadania kociewskich dowcipów gwarą uczestnicy zabawy, którzy przejechali do Starogardu z różnych stron Kociewia mieli okazję skosztować regionalne potrawy. Na stole nie zabrakło drożdżówki czy chleba ze smalcem.
- Podczas biesiady było bardzo swojsko, właśnie tak jak być powinno na kociewskich imprezach – mówi Danuta Guzinska, dyrektorka Gminnego Ośrodka Kultury w Kaliskach. – Cieszę, że są jeszcze ludzie, którzy chętnie podtrzymują tradycje związane z regionem. Nie wolno pozowlić, aby one zanikły, a o regionie kociewskich nie było słychać. Trzeba je kultywować i dbać o nasz rodowód.

Obowiązek Kociewiaka

Najmłodszą uczestniczką zabawy była 1,5 roczna Karolina Grzemska. Przyjechała ze swoja rodziną z Nowego.
- Na biesiadę przyjechaliśmy z całą rodzina, bo to już stało się w naszym domu tradycją – mówi Wioletta Grzemska, mama Karoliny. – W kociewskiej biesiadzie bierzemy udział już po raz czwarty i z roku na rok jest coraz weselej. Jesteśmy Kociewiakami i uważamy, że uczestnictwo w takim wydarzeniu jest naszym obowiązkiem. Dzięki takim spotkaniom człowiek wzbogaca się o nowe wiadomości dotyczące naszego regionu i kultury.
Kapela Kociewska otrzymała od Gminnych Ośrodków Kultury w Kaliskach i Lubichowie rzeźby na znak przyjaźni i więzi jaka istnieje pomiędzy kapelą i miejscowościami.

Autor artykułu: SIK.

Telepraca dla niepełnosprawnych

Monday, October 29th, 2001

Niepełnosprawni mieszkańcy Starogradu i okolic mają szansę znalezienia zatrudnienia poprzez program telepracy.

Telepraca, to forma świadczenia pracy wykorzystująca technologie telekomunikacyjne i informatyczne, głównie komputer. W ten sposób możliwe jest wykonywanie zadań dla pracodawcy całkowicie lub częściowo poza siedzibą firmy. Program zakłada specjalne przeszkolenie i tworzenie miejsc pracy dla osób przeszkolonych poprzez dofinansowanie kosztu utworzenia stanowiska pracy.
- Telepraca przeznaczona jest przede wszystkim dla osób, które są niesprawne ruchowo, ale mogą wykonywać pracę przy komputerze – mówi Łucjan Czerniejewski, pełnomocnik starosty starogardzkiego ds. osób niepełnosprawnych. – Preferowane jest wykształcenie wyższe, ale dopuszcza się też osoby z wykształceniem średnim. Szkolenie, które przejdą niepełnosprawni będzie fachowe i potrwa przez kilka miesięcy. Dotyczyć będzie m.in. obsługi komputera, czy posługiwania się Internetem i pocztą elektroniczną.
Zainteresowani telepracą mieszkańcy powiatu starogardzkiego mogą uzyskać wnioski o przystąpienie do programu w Powiatowym Urzędzie Pracy (tel.56-235-39) oraz w Starostwie Powiatowym, u pełnomocnika ds. osób niepełnosprawnych (tel. 562-32-94). Tam też można uzyskać szczegółowe informacje o telepracy. Rozpatrzenie wniosków nastąpi na przełomie listopada i grudnia.
Pilotażowy program telepracy ma miejsce w kilku województwach. Finansowany jest przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Krajowy Urząd Pracy.

Autor artykułu: (M.J.)

Cztery punkty do planu

Saturday, October 27th, 2001

Mimo że Start Miastko nie należy do potentatów w lidze wojewódzkiej juniorów, Piotr Sadowski, szkoleniowiec starszej drużyny MOP Malbork, obawia się niedzielnego pojedynku.
- Byle tylko moi chłopcy nie zlekceważyli rywala – mówi P. Sadowski. – Już raz w tej rundzie przekonali się, dokąd prowadzi takie podejście. Zamiast pokonać słabiutką Bytovię Bytów, przegraliśmy z kretesem. Nie chciałbym, żeby powtórzył się taki scenariusz.

Malborczycy ze Startem zagrają jutro o godzinie 12. MOP wybiegnie na boisko w swoim najsilniejszym składzie.
- Mam nadzieję, że nikt się nie rozchoruje – mówi P. Sadowski. – Mamy jeszcze tylko trzy mecze do rozegrania w tej rundzie, w tym dwa przed własną publicznością. Byłoby dobrze, gdybyśmy zdobyli przynajmniej sześć punktów.
Trener juniorów zakładał, że jego podopieczni zgromadzą w tej rundzie dwadzieścia punktów. Teraz na ich koncie widnieje szesnaście. P. Sadowski uważa, że zespół stać na osiągnięcie naznaczonego planu minimum.

Rywalami malborczyków, oprócz Startu Miastko, będą jeszcze Pogoń Lębork i Gryf ’95 Słupsk.
- Po tych trzech meczach czeka nas kolejny pojedynek. Awansem rozegramy bowiem na wyjeździe spotkanie drugiej rundy z Bałtykiem Gdynia – mówi P. Sadowski. – Nie wiem, dlaczego Pomorski Związek Piłki Nożnej podjął taką decyzję. Uważam, że rozgrywki kończą się bardzo późno i nie ma sensu w błocie i przy kiepskiej pogodzie rozgrywać tego pojedynku. Nikomu nie wyjdzie to na dobre.

Autor artykułu: (jeż)

Spór o skierowanie

Saturday, October 27th, 2001

Chora na nowotwór mieszkanka Kwidzyna, lecząca się w Trójmieście, nie może doprosić się stałego zlecenia na cotygodniowe badanie morfologiczne. W trójmiejskim szpitalu usłyszała, że powinien je wystawić lekarz rodzinny, w Kwidzynie z kolei pacjentkę odsyła się do Gdyni.
Pani K. leczy się na oddziale chemioterapii jednego z gdyńskich szpitali. W Kwidzynie korzysta z opieki lekarza rodzinnego jednego z niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej.

Gdyński lekarz stwierdził, że co tydzień powinna poddawać się rutynowemu badaniu.
- Wydaje mi się, że w takim przypadku naturalne jest to, że pacjent zamiast chodzić co kilka dni po skierowanie jednorazowe, otrzymuje stałe zlecenie na wykonanie określonych badań – mówi pani K.
W gdyńskim szpitalu poinformowano ją, że skierowanie takie powinien wystawić lekarz rodzinny. Kwidzyńska lekarka wypisała zlecenie na dwa badania.
- Prosiłam ją o skierowanie stałe, ale odmówiła. Tłumaczyła, że należy to do lekarza z Gdyni – mówi pani K.

Żadna ze stron, lekarz ze szpitala w Gdyni ani lekarz rodzinny z Kwidzyna, nie uważa się za właściwą do podjęcia zadania. Koszt wykonania rutynowego badania, jakiemu musi poddawać się kwidzynianka, wynosi od 10 do 20 zł.
- Pacjent powinien przejść badania uznane przez prowadzącego lekarza za niezbędne – informuje Paulina Chilicka z biura prasowego Pomorskiej Regionalnej Kasy Chorych. – Wydawanie stałych skierowań powinno wiązać się z prowadzeniem stałej opieki i ciągłością leczenia przez lekarza prowadzącego pacjenta.
Według P. Chilickiej, w tym wypadku za lekarza prowadzącego należy uznać onkologa ze szpitala w Gdyni i to on powinien wystawić stałe skierowanie pani K.

Autor artykułu: (sos)

Drogowcy i korki

Saturday, October 27th, 2001

Malborscy kierowcy przez kilka ostatnich dni stali w długich korkach z powodu akcji ekip drogowców, które odmalowywały pasy jezdni. Zmotoryzowani mieszkańcy narzekali, że przejazd przez miasto nastręczał przez ten czas wiele kłopotów.
- Czy drogowcy nie mogą pracować nocą lub wczesnym rankiem, kiedy niewiele osób korzysta z drogi. Przedwczoraj w godzinach przedpołudniowych zablokowany był pas jezdni dla skręcających w lewo.

Utworzył się kilkudziesięciometrowy korek – mówi Tomasz K., kierowca.
- Moim zdaniem, al. Rodła ma zbyt małą przepustowość.
Akcja służ drogowych prowadzona jest również na ulicy Wałowej w Kałdowie. Tam zostały utworzone wysepki przy przejściach dla pieszych oraz pomalowano pasy. Także w tej części miasta podczas robót tworzyły się korki. Kierowcy uważają, że znaki na jezdniach nie powinny być odnawiane jesienią. Ich zdaniem, zimą, kiedy zaśnieżone drogi posypywane są solą, pasy zatrą się i wiosną znowu trzeba będzie je odmalowywać.

W Zarządzie Dróg Wojewódzkich, który zlecił wykonanie prac, poinformowano nas, iż do znakowania ulic w Malborku stosowana jest metoda malowania plastykiem. Jak się dowiedzieliśmy, jest to sposób o wiele trwalszy niż tradycyjna technologia wykorzystująca farby chlorokauczukowe. Pasy wykonane nową metodą mają utrzymać się na jezdni przez trzy lata.

  • W innych warunkach
  • Łukasz Marczak
  • mieszkaniec Malborka

    – Uważam, że teraz jest już za zimno, żeby przeprowadzać takie remonty. Pod wpływem mrozu i wody wszystko może popękać, a potem okaże się, że pieniądze, przeznaczone na naprawę, zostały wyrzucone w błoto.
    Ponadto sądzę, że robotnicy powinni pracować nocą lub wczesnym rankiem, a nie w ciągu dnia, ponieważ wówczas ruch drogowy nie byłby utrudniony. Malbork jest położony na trasie przelotowej z Gdańska do Elbląga, więc można było przewidzieć skutki tych prac, tylko nie wiem, dlaczego nikt o tym wcześniej nie pomyślał.
    Niemniej jednak, remont na pewno był potrzebny.

  • Można nocą
  • Tadeusz Seroka
  • dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Malborku

    – Praktycznie nic nie stoi na przeszkodzie, by prace na drogach były prowadzone nocą. Jedną komplikacją w terminowym wykonywaniu remontów jest niekorzystna aura. Dotychczas nie wynaleziono technologii, która pozwalałaby malować pasy przy deszczu lub silnym mrozie. Obecnie wykorzystywane technolgie, oprócz tradycyjnych farb, wykorzystują także masy plastyczne, którymi pokrywana jest jezdnia na zimno lub gorąco. Niekiedy stosuje się również metodę wtłaczania gotowych taśm w świeżo położoną masę bitumiczną. Przy takim rozwiązaniu znaki mogą być w dobrym stanie nawet przez 10 lat. Jednak na taką metodę mogą pozwolić sobie tylko zarządzający drogami krajowymi lub wojewódzkimi. Nas na to nie stać.

    Autor artykułu: (jeż)

  • Pomocna dłoń naciągacza

    Friday, October 26th, 2001

    SŁUPSK. Nie udało się naciągnąć mieszkanki Słupska nieznanemu mężczyźnie podającemu się za członka Stowarzyszenia Rodzin Ofiar Wypadków Drogowych “Pomocna Dłoń” w Człuchowie. Prosił o datek na rzecz tej instytucji.

    - Mężczyzna twierdził, że zbiera pieniądze na rzecz człuchowskiego stowarzyszenia – opowiada słupszczanka. – Wydało mi się to podejrzane. Zapytałam więc go o numer konta stowarzyszenia, twierdząc, że wolę wpłacić pieniądze w banku. Wtedy on odwrócił się i uciekł.

    Prezes “Pomocnej Dłoni”, którego poinformowaliśmy o zdarzeniu, był zbulwersowany.
    - Utrzymujemy się z nawiązek zasądzanych od pijanych kierowców, które wpływają do nas z całego kraju. Mamy tyle pieniędzy, że starcza na pomoc dla wszystkich poszkodowanych w wypadkach, którzy się do nas zgłaszają – mówi Zdzisław Kujawski. – To my pomagamy, a nie prosimy o pomoc.

    Słupska komenda policji rzadko otrzymuje sygnały od mieszkańców o pojawieniu się naciągaczy: – Nie dotarły do nas żadne informacje o tym, że ktoś zbiera w Słupsku na człuchowskie stowarzyszenie. Trudno mi ocenić, czy to oszust – mówi asp. sztabowy Emilia Adamiec, p.o. rzecznika prasowego Komendy Miejskiej Policji w Słupsku.
    Nie wiadomo, czy mężczyźnie nie udało się naciągnąć innych słupszczan.

    Autor artykułu: BaKa

    Nadzieja w kłosach jęczmienia

    Friday, October 26th, 2001

    Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w Charnowie już za dwa lata ruszy zakład produkujący słód na potrzeby polskich browarów.

    Po biorafinerii, która w przyszłym roku w Sycewicach rozpocznie produkcję oleju napędowego z rzepaku, to kolejna inwestycja powstająca w powiecie dzięki staraniom starosty słupskiego.

    - Podobnie jak biorafineria, zakład produkujący słód będzie szansą na poprawienie koniunktury w rolnictwie regionu słupskiego. Nie bez znaczenia jest także fakt, że powstanie w gminie Ustka, która od lat boryka się o ogromnym bezrobociem. To szansa na stworzenie kolejnych miejsc pracy, zarówno w samym zakładzie, jak i firmach współpracujących – przekonuje starosta Stanisław Kądziela.

    Roczne zapotrzebowanie na słód sięga w Polsce 400 tys. ton. W kraju produkowana jest zaledwie połowa. Zakład w Charnowie ma produkować rocznie 60 tys. ton słodu, przetwarzając w tym celu ponad 75 tys. ton jęczmienia. Do jego uzyskania konieczne będzie obsianie ponad 25 tys. ha.

    - Na zapotrzebowanie konkretnego inwestora został już opracowany biznesplan przez Biuro Doradztwa Ekonomicznego i Prawnego sp. z o.o w Gdańsku. Dzisiaj jeszcze za wcześnie, aby ujawniać szczegóły dotyczące osób zainteresowanych inwestycją – mówi Stanisław Kądziela. – Specjaliści wykazali ponad wszelką wątpliwość opłacalność i celowość inwestycji.

    Ogółem koszt jej realizacji wyceniono na 70 mln zł. Wstępnie zagwarantowana została niemal połowa tej sumy. Jednak ze względu na wagę inwestycji zwróciłem się do marszałka województwa o zabezpieczenie z kontraktu dla województwa pomorskiego 35 mln zł. Mam nadzieję, że naszą prośbę poprze wojewoda.

    Autor artykułu: ALA

    Możecie na nas polegać

    Friday, October 26th, 2001

    SŁUPSK. I Zjazd Powiatowy Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP odbył się wczoraj w Słupsku. Do Ośrodka Szkolenia Państwowej Straży Pożarnej zjechało kilkudziesięciu delegatów z gminnych związków OSP powiatu słupskiego.

    - Na pożarniku-ochotniku zawsze można polegać, nie tylko w sytuacji pożaru, ale też w każdej innej potrzebie lokalnej – dziękował ochotnikom Adam Biechoński, komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej w Słupsku.

    OSP są organizacjami społecznymi, których członkowie gotowi są czynnie uczestniczyć w ochronie życia i mienia obywateli oraz majątku narodowego przed pożarami. W powiecie słupskim nad bezpieczeństwem czuwa 1343 ochotników. Liczba ta ciągla wzrasta.

    OSP powiatu dysponują 60 samochodami gaśniczymi, 101 motopompami, 57 radiotelefonami, 14 piłami i 16 aparatami oddechowymi. W ciągu ostatnich trzech lat kupiono 8 nowych samochodów Lublin II i Lublin III.

    Autor artykułu: aleksa

    Uroczyste msze święte i procesje 1 listopada

    Friday, October 26th, 2001

    KARTUZY. Uroczysta msza święta i procesja odbędzie się na górnym cmentarzu o godzinie 14:30.

    STĘŻYCA. Parafia pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej, uroczysta msza w kościele o godz. 11, po czym wyruszy procesja na cmentarz.

    SULĘCZYNO. Parafia pw. św Trójcy Świętej. Msza święta będzie miała miejsce w kościele o godz. 11:30, po której odbędzie się procesja na cmentarz.

    SOMONINO. Parafia pw. Przemienienia Pańskiego i NMP Królowej Polski.
    Uroczysta msza święta odbędzie się o godz.11:15, potem wyrusza procesja na cmentarz.

    SIERAKOWICE. Parafia pw. św. Marcina – uroczysta msza o godz. 14.30, po mszy procesja na.

    PRZODKOWO. Parafia pw. św. Andrzeja Apostoła. Rozpoczęcie mszy świętej, mającej uroczysty charakter, nastąpi o godz. 14 po czym odbędzie się procesja na cmentarz.

    CHMIELNO. Parafia pw. św. Piotra i Pawła. O godz. 15 odbędzie się w kościele parafialnym msza z uroczystym kazaniem, a potem nastąpi procesja.

    ŻUKOWO. W obu parafiach, pw. Wniebowzięcia NMP oraz Bożego Miłosierdzia msze rozpoczną się o godz. 14. Po czy spod kościoła Wniebowzięcia ruszy procesja, do której dołączą pozostali parafianie. Na cmentarzy wygłoszone zostanie uroczyste kazanie.

    Autor artykułu: (dak)

    Pielęgnują pamięć

    Friday, October 26th, 2001

    Na cmentarzach we wszystkich parafiach powiatu widać wzmożony ruch. Wiele osób krząta się przy grobach najbliższych. Przechodząc cmentarnymi alejkami można jednak dostrzec i miejsca zapomniane.

    W niektórych szkołach jest zwyczaj sprzątania cmentarzy przed nadejściem pierwszego listopada.

    Uprzątnąć wszystkie
    - Rokrocznie jedna z klas uczestniczy w sprzątaniu grobu dra Majkowskiego i pomnika osób pomordowanych w czasie II wojny światowej – mówi Eugenia Jakubowska, z-ca dyrektora Zespołu Szkół Mechanicznych w Kartuzach.- Prócz samych grobów pielęgnujemy w ten sposób pamięć o ludziach, których już wśród nas nie ma.
    - Na naszej nekropolii znajduje się kilka zapomnianych mogił – przyznaje ks. Jerzy Mroczyński, proboszcz parafii pw św. Marcina w Sierakowicach. – Przed dniem wszystkich świętych mogę liczyć na pomoc uczniów miejscowej szkoły, którzy sprzątają zaniedbane groby. Jest to jednak jednorazowa akcja.

    W pozostałej części roku mogiły te po prostu niszczeją. Zdarzają się i ludzie dobrej woli, którzy prócz grobów bliskich uprzątają jeszcze te zapomniane. Z przykrością stwierdzam też przypadki podrzucania śmieci pod czyjeś mogiły. Nie znajduję też usprawiedliwienia dla ludzi bezczeszczących miejsca pamięci.

    Zmiany w ruchu i parkingi
    W Żukowie ulica Klasztorna od parkingu przykościelnego do PPH Żukowo będzie ulicą jednokierunkową w kierunku Otomina. Z parkingu przy szkole Parafialnej będzie można skręcić w lewo, w ulicę 3 Maja, by wydostać się na drogę Kartuzy-Gdańsk.
    Wyjeżdżający z parkingu przy cmentarzu będą musieli kierować się w prawo ku PPH Żukowo. Przyjeżdżający ulicą Klasztorną od strony Otomina będą musieli skręcić w lewo na krzyżówce przy przedsiębiorstwie PPH Żukowo.

    Zmiany obowiązywać też będą w obrębie cmentarzy przy ul. Wzgórze Wolności w Kartuzach: – ul. Mickiewicza będzie ulicą jednokierunkową z wjazdem od strony skrzyżowania z ul. Wzgórze Wolności do skrzyżowania z ul. Słowackiego;
    - ul. Chmieleńska będzie ulicą jednokierunkową z wjazdem od strony skrzyżowania ul. Słowackiego w kierunku miasta do skrzyżowania z ul. Wzgórze Wolności;
    - ul. Klasztorna będzie ulicą jednokierunkową z wjazdem od ul. Plac św. Brunona w kierunku ul. Wzgórze Wolności.
    Pojazdy będzie można zaparkować na parkingu przy ul. Wzgórze Wolności i Klasztornej (przy byłym Browarze).

    Dodatkowymi miejscami do parkowania pojazdów będą:
    - prawa strona ul. Klasztornej z wjazdem od strony ul. Placu św. Brunona,
    - prawa strona ul. Mickiewicza z wjazdem od ul. Wzgórze Wolności,
    - lewa strona ul. Chmieleńskiej od skrzyżowania z ul. Słowackiego do skrzyżowania z ul. Wzgórze Wolności,
    - wyznaczony teren Miasteczka Ruchu Drogowego.
    Parking przy cmentarzu będzie wyłączony z ruchu drogowego.

    Będziemy czuwać mówi
    mł. asp. Krzysztof Ulenberg, kierownik dzielnicowych w Kartuzach
    - W czasie Święta Zmarłych cmentarze, jak i ich okolice oraz parkingi będą bardziej strzeżone przez policję niż w dni powszednie. Będzie także więcej patroli pieszych, zmotoryzowanych jak i operacyjnych. Działania te mają przyczynić się do zapewnienia osobom odwiedzającym cmentarze jak największego bezpieczeństwa. Zatłoczone miejsca, jakimi są cmentarze, stwarzają wspaniałą okazję dla kieszonkowców i złodziei. Również pozostawione na parkingach samochody są łatwym łupem. Najwięcej przestępstw związanych z kradzieżami odbywa się dzień przed i dzień po święcie. Komenda Powiatowa Policji w Kartuzach przystąpi również do akcji “Znicz”.

    Autor artykułu: (J.S, K.M)