20 listopada opublikowaliśmy materiał dotyczący trolejbusu trollino, zwycięzcy corocznej nagrody Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej w Warszawie ,Złote Koła Komunikacji Miejskiej”.
Medal przyznano w kategorii tramwaj. Opierając się na informacjach gdyńskiego Zarządu Komunikacji Miejskiej napisaliśmy, że -”Trollino zdeklasował nawet nowoczesne gdańskie tramwaje”.
Izabela Kozicka – Prus, rzecznik prasowy Zakładu Komunikacji Miejskiej w Gdańsku przysłała do redakcji sprostowanie:
,W materiale pt. Trollino medalista, autorka jednoznacznie stwierdza, że gdyński trolejbus zdeklasował gdańskie tramwaje Citadis i otrzymał medal (…) Niestety trolejbus nie mógł zdeklasować Citadisa, ponieważ producent tego tramwaju nie przystąpił do wspomnianego konkursu. Należy też zauważyć, że w kategorii ,tramwaje” zaprezentowano tylko jeden pojazd i nie był to tramwaj, tylko właśnie ,Trollino”. (…) Są to dwa zdecydowanie różne pojazdy, których w żaden sposób nie można porównać”.
Olgierd Wyszomirski, dyrektor Zarządu Komunikacji Miejskiej w Gdyni odpowiedział:
,- (…) Informacje zawarte w notatce pt. ,Trollino medalista” są jak najbardziej prawdziwe. (..) Do rywalizacji można zgłosić produkty dostarczone do polskich miast w bieżącym roku. Zgłoszenia takiego dokonuje producent, przekonany o tym, że jego wyrób reprezentuje właściwą klasą techniczną i wnosi do techniki komunikacji miejskiej nowoczesne rozwiązania. Następnie jury (składające się z Rady Nadzorczej i Zarządu IGKM oraz Sekretarza Naukowego Krajowej Konferencji Komunikacji Miejskiej) dokonuje przesłuchań ekspertów, którzy oceniają poszczególne wyroby. Prace jury odbywają się zgodnie ze szczególnym regulaminem. ZKM w Gdyni skontaktował się z prezesem IGKM p. mgr inż. Jerzym Chudzickim i po konsultacji z p. prezesem – podtrzymujemy w pełni nasze stanowisko. Fakt niezgłoszenia wyrobu do konkursu świadczyć może bowiem o przekonaniu, że nie miałby on żadnych szans w rywalizacji”.
Tyle cytatów. Bardzo dobrze się dzieje, gdy obydwa zarządy komunikacji miejskiej zachwalają tabor, którym dysponują. Na pewno na tak zdrowo pojętej rywalizacji skorzystają pasażerowie.
Autor artykułu: (RM)