Archive for December, 2001

Święta bezdomnych i samotnych

Thursday, December 27th, 2001

Trójmiejskie schroniska i noclegownie dla bezdomnych były w czasie świąt pełne. I panowała w nich uroczysta atmosfera. W każdej placówce bezdomni zasiedli do wieczerzy wigilijnej, w każdej podzielili się opłatkiem…

- Do stołu usiadło około stu osób – mówi Dariusz, pensjonariusz Pomorskiego Centrum Pomocy Bliźniemu w Gdańsku. – Nie wszyscy z nich byli mieszkańcami naszej placówki. Aż piętnaście osób zgłosiło się właśnie na Wigilię.
Na świątecznym stole nie zabrakło dań z ryb, pierogów i barszczu. Drobne upominki – słodycze, maskotki, otrzymały tylko dzieci.

- Nie mieliśmy pieniędzy, by kupić prezenty dla kolegów i koleżanek z centrum – dodaje Dariusz. – Ale i tak było miło. Dawno nie jadłem tak smacznie, jak w święta. Kucharki należałoby ozłocić…
Świętowali też mieszkańcy Schroniska św. Brata Alberta i noclegowni Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gdańsku.

- Wigilia to dla wszystkich naszych podopiecznych wielkie przeżycie – komentowała Anna Sobota, kierowniczka noclegowni. – Sami przygotowali wieczerzę i nakryli do stołu. W tym szczególnym dniu tworzą jedną, wielką rodzinę. Razem śpiewają kolędy.
Życzenia świąteczne złożyli też sobie bezdomni w czasie Wigilii w “akwenie” (w gmachu Solidarności) w Gdańsku, którą, jak co roku, zorganizowali ojcowie dominikanie. Wieczerzę spożyło kilkuset samotnych, pozbawionych dachu nad głową ludzi.

W Zespole Szkół nr 4 przy ul. płk. Dąbka 207 w Gdyni, wigilijny wieczór mogli spędzić samotni, bezdomni i matki samotnie wychowujące dzieci. Na stole pojawiło się 12 potraw, dzieci otrzymały paczki ze słodyczami. Proboszcz parafii pw. św. Katarzyny, ks. Marek Wende, odprawił mszę św., a kolędy śpiewał chórek Światło i Życie.
Wigilia dla osób samotnych, biednych i bezdomnych odbyła się także w SP nr 21. Przybyło na nią około 400 gości. Kolędy śpiewał zespół Granaty św. Mikołaja ze Szkoły Muzycznej I stopnia w Gdyni.

W kościele oo. franciszkanów w Gdyni wieczerzę przygotowano dla 350 osób. Trzeba było dostawiać dodatkowe krzesła, ponieważ gości było znacznie więcej. Przy wigilijnym stole zasiedli również włodarze miasta.
O bezdomnych pamiętano także w restauracji Polonia. Od wielu już lat kolacje dla nich organizuje właściciel tej restauracji – Tadeusz Mazurek.

Autor artykułu: (sr, mok)

Opłata od wartości

Thursday, December 27th, 2001

Ile jest w Gdańsku osób użytkujących wieczyście grunt i regulujących z tego tytułu opłatę roczną… jednak w wysokości nieodpowiadającej obecnej wartości nieruchomości? Trudno ocenić.

Jak powiedziała nam Wiesława Gielo, dyrektor Wydziału Skarbu Urzędu Miejskiego w Gdańsku, miasto stara się na bieżąco aktualizować stawki, za użytkowanie wieczyste gruntu. Jednak nie zawsze jest w stanie dotrzeć do wszystkich osób. Dlatego nie można wykluczyć, że wśród użytkowników są tacy, którzy nadal wnoszą opłatę roczną według naliczeń sprzed kilku lat, choć wartość ich działki może być teraz wyższa niż wówczas.

W takim przypadku stratne byłoby miasto, do którego kasy wpływają sumy od użytkujących wieczyście nieruchomości.
Niedawno pisaliśmy o sytuacji jednego z mieszkańców gdańskiego Wrzeszcza, któremu miasto zaoferowało podwyżkę stawki o kilkaset procent.

- Od 1992 roku płacę rocznie za użytkowanie wieczyste terenu o powierzchni 680 metrów kwadratowych, 272 złote – mówił Karol Maciejewski z gdańskiego Wrzeszcza. – Teraz, po dziewięciu latach oszacowano działkę ponownie. Zarząd Miasta wypowiedział mi dotychczasową wysokość opłaty i jednocześnie przedłożył nową stawkę, o 700 procent wyższą! Wynosi ona 1890 złotych.

Pan Karol ma dwa wyjścia: może nie zgodzić się z nową stawką i odwołać do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku lub też ją zaakcepować i regulować co roku. Jeśli przestałby w ogóle regulować roczną opłatę, mimo że SKO uznało ją za odpowiednią, miasto ma prawo wypowiedzieć mu umowę.

- Działkę oszacował rzeczoznawca – dodaje Wiesława Gielo. – Opłata roczna za użytkowanie gruntu naliczana jest od jego wartości. W przypadku terenu o funkcji mieszkaniowej, wynosi jeden procent od wartości.
Całość reguluje ustawa o gospodarce nieruchomościami. Pozwala miastu na szacowanie wartości gruntu nie częściej niż raz w roku.

W Sopocie użytkujący wieczyście działki otrzymali nowe oferty stawek w 1996 roku.
- Nie ma więc mowy, by któraś z osób płaciła kwotę roczną naliczoną na przykład w 1992 czy 1993 roku – informuje Anna Pycz-Pyczewska, naczelnik Wydziału Gospodarki Nieruchomościami w Urzędzie Miasta w Sopocie.

Ryszard Gruda
wiceprezydent Gdańska ds. polityki przestrzennej

- Wartość nieruchomości gruntowej zależy między innymi od tego, jaką funkcję ma przypisaną, gdzie jest zlokalizowana, jaki jest stopień atrakcyjności. Wartość każdej nieruchomości w Gdańsku szacuje się odrębnie i oczywiście dokonuje tego uprawniony rzeczoznawca. To, niestety, dość czasochłonna procedura.

Autor artykułu: (sr)

Rozbój z nożem w ręku

Saturday, December 22nd, 2001

SŁUPSK. Słupska policja poszukuje sprawcy napadu na taksówkarza jednej ze słupskich korporacji przewozowych. Kierowca został ugodzony nożem w okolicę nerki. Jak zapewniają lekarze jego zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Do zdarzenia doszło w czwartek około godz. 22.00 przy ul. Sienkiewicza. W odpowiedzi na żądanie zapłaty za kurs pasażerowie rozpoczęli szmotaninę z taksówkarzem.
- Chcieli wyrwać mu radio – mówi asp. sztab. Emilia Adamiec, rzecznik prasowy KMP w Słupsku – Zdarzenie zobaczył inny inny taksówkarz i rzucił się na pomoc.
W trakcie próby obezwładnienia bandytów został zraniony nożem w okolicy nerki.

- Sprawcy uciekli z miejsca zdarzenia – dodaje asp. sztab. Adamiec – Wbiegli do kawiarenki internetowej Net Arena i tam jeden z nich wyrwał z kasy kawiarenki 80 zł.
Zranił w ramię pracownika kawiarenki, następnie ochroniarza, który próbował go zatrzymać i zbiegł. Jest poszukiwany przez policję, której udało się zatrzymać drugiego z bandytów, 20 – letniego Artura J. ze Słupska.

- Teraz jest przesłuchiwany przez policję – mówi Adamiec. – Dzisiaj zajmie się nim prokurator. Postawimy mu zarzuty rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Drugi, jeżeli go złapiemy będzie odpowiadał z tego samego artykułu. Mężczyznom grozi kara nawet do 12 lat więzienia

Autor artykułu: klotz

Postać dnia

Saturday, December 22nd, 2001

Jolanta Krawczykiewicz

Wiek: 36 lat
Wykształcenie: średnie
Miejsce zamieszkania: Słupsk
Córka: Filipina.
Laureatka nagrody ,Za krzewienie kultury teatralnej” przyznanej przez prezydenta Słupska.

Początki jej fascynacji teatrem są nieokreślone. Już w dzieciństwie zamiast prosić Mikołaja o prezenty recytowała przysięgę Tadeusza Kościuszki. Jednak nie może mówić o konkretnej kontynuacji tradycji rodzinnych. Takich nie było. Ciocia Joli jest np. doktorem fizyki jądrowej, a to przecież zupełnie inna dziedzina.

W Ośrodku Teatralnym Rondo przy ul. Niedziałkowskiego pracuje od 1986 roku. Wcześniej ukończyła warsztaty przy Centrum Animacji Kultury w Warszawie. Jest instruktorem d/s recytacji i organizacji imprez. Największe życiowe wyróżnienie to kolejna nominacja do udziału w Komisji Centralnych Spotkań Laureatów Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego, w przyszłym roku zasiądzie w niej już po raz trzeci.

Jej wychowankami są: laureat wielu konkursów – Marcin Bortkiewicz, aktorka sceny plastycznej KUL – Magda Szubielska, menadżer Polskiego Teatru Tańca w Poznaniu – Joanna Merecka. W tym tygodniu jej córka, Filipina ukończyła 8 lat. To oryginalne imię, Jolanta dała swojej córeczce. na cześć recytatorki, której oracja zelektryzowała całą publiczność.

Autor artykułu: res

Budżet niezgody

Saturday, December 22nd, 2001

Na ostatniej sesji uchwalono budżet miasta na przyszły rok. Dochody zaplanowano na 227,897 mln zł, a wydatki na 243,445 mln złotych. Tym samym ustalono deficyt na 15,547 miliona złotych. Według Zarządu Miasta to budżet prospołeczny, według radnych prawicy to budżet stagnacji.

Tylko do zadań powiatowych miejski samorząd dopłaci ponad 20 milionów, do oświaty 17 milionów, w tym 8,1 do samych przedszkoli. Na inwestycje w Słupsku przeznaczonych będzie nie 30, jak zapisano oficjalnie w projekcie, a 35 milionów złotych, gdyż 5 przejdzie awansem z grudnia na styczeń.

- W przyszłym roku aż o 10 milionów mniej wpłynie do kasy miasta, niż w tym. Podobnie jest z wydatkami, których będzie mniej o sześć milionów. Budżet na przyszły rok jest kolejnym budżetem stagnacji- argumentował Sołowin.
Radni prawicy dziwili się także 20 procentowym cięciom w wydatkach rzeczowych w podległych ratuszowi stu jednostkach. To znaczna kwota dla tych instytucji.

- Sposób prezentacji projektu budżetu na 2002 rok przez Zarząd Miasta jest z pewnością wyborczy, choćby dlatego, że wybory samorządowe z inicjatywy SLD mają być przeniesione z jesieni na wiosnę i niewiele zadań inwestycyjnych można zrealizować do wyborów samorządowych-atakował Sołowin.

- Regionalna Izba Obrachunkowa pozytywnie zaopiniowała projekt budżetu opracowany zgodnie z ustawą. To budżet bezpieczny i bardzo ostrożny-argumentował Ireneusz Bijata, radny z SLD.-Poza tym zawsze możemy go znowelizować.
Deficyt Słupska w wysokości 15,5 miliona złotych jest i tak niewielki- uważają radni. W Koszalinie np. może dojść nawet do stu milionów.

Jest przyzwoity

Jerzy Mazurek
radny SLD, były prezydent Słupska

- Daj Boże, by taki budżet był. Radni z prawej strony raz mówią, że za mało bierzemy kredytów, co według nich skutkuje zastojem gospodarczym, z drugiej zaś strony, że za dużo i stąd powstaje zadłużenie. Niech więc się zdecydują, jakie przyjmą stanowisko, bo według mnie, takie wypowiedzi ich kompromitują.
Przez siedem lat nie zlikwidowaliśmy żadnego przedszkola, odpadnie nam w przyszły roku finansowanie sanepidu. Przyznaję, że nie jest to budżet moich marzeń, ale jest przyzwoity.

Firmy upadają

Sławomir Wyszomirski
radny Słupskiego Forum Prawicy

- Do pełniejszego obrazu należy dodać, że w dochodach miasta w dziale dochodów od osób prawnych, fizycznych i innych jednostek przewiduje się spadek wpływów, a jest to dział związany z tzw. aktywnością podmiotów gospodarczych. Wynika z tego, że zwiększanie podatków lokalnych nie służy drobnym przedsiębiorcom i kupcom w Słupsku. Sporo tych firm pada.

Wpływy z podatków gruntowych i od nieruchomości są pobierane w Słupsku wątpliwie, co potwierdziła Izba Finansowa Naczelnego Sądu Administarcyjnego. Budynek starego RDT między ulicami Tuwima a Deotymy był pochopnie rozebrany, mógł przynosić czysz. Plac jest pusty od wielu lat. Na sezon można by tam zorganizować płatny parking, a bezrobotni choć na trzy miesiące mieliby zatrudnienie. Ratusz nic nie robi, by rozruszać słupską gospodarkę.

Autor artykułu: cos

Z wędką na dorsze

Friday, December 21st, 2001

Wędkarstwo morskie staje się w Polsce coraz bardziej popularne. Wobec konieczności wycofania z połowów na Bałtyku ? po przystąpieniu naszego kraju do Unii Europejskiej ? 126 z około 400 kutrów, pływanie z wędkarzami i turystami może być dla części z ich armatorów opłacalną alternatywą.

Okręgowy Inspektorat Rybołówstwa w Słupsku poinformował, że wydaje licencje połowowe dla armatorów statków wędkarskich ważne przez cały rok. Kosztuje ona od 700 do 1200 zł, w zależności od liczby wędkarzy zabieranych na pokład kutra, co określa jego karta bezpieczeństwa.

Dotychczas wędkarzy łowiących dorsze obowiązywał tak jak rybaków łowiących sieciami, zakaz połowów dorszy w okresie ochronnym ? od czerwca do sierpnia. W znowelizowanej Ustawie o rybołówstwie, która wejdzie w życie 13 lutego przyszłego roku, minister rolnictwa będzie mógł odstępować od tego zakazu w wypadku połowów sportowo-rekreacyjnych. Obecnie największa liczba kutrów pływających z wędkarzami bazuje w Łebie.

? Jesteśmy zainteresowani propozycją złożoną nam przez Polski Związek Wędkarski, dotyczącą poszerzenia oferty turystycznej w porcie władysławowskim o wędkarstwo morskie ? mówi Romualda Białkowska, dyrektor Przedsiębiorstwa Połowów i Usług Rybackich Szkuner we Władysławowie. ? Na razie z wędkarzami pływa u nas tylko jeden mały kuter. Latem, z powodu okresu ochronnego na dorsze i słabych wyników w połowach śledzi, kutry cumują bezczynnie w porcie. Istnieje więc możliwość wykorzystania kilku z nich do pływania z wędkarzami, co rozważymy. Należy jednak przeanalizować opłacalność takich usług, uwzględniając koszty ekspoloatacyjne kutrów.

? Wędkarstwo morskie stało się dobrym interesem dla właścicieli kutrów rybackich i innych małych statków, zdolnych do nawigowania po morzu – twierdzi Stanisław Lisak, prezes Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Gdańsku. – Stanowi ono również szansę dla małych miast portowych na wydłużenie sezonu turystycznego. Wędkarze przez cały rok przyjeżdżają na dwa, trzy dni do niedużych portów nad otwartym Bałtykiem, aby łowić na wędki dorsze i inne ryby. Każdy z nich płaci za dzień wędkowania na kutrze od 100 do 150 złotych.

Autor artykułu: Jacek Sieński

Określono liczbę bezdomnych

Friday, December 21st, 2001

W Kartuzach od kilku lat istnieje schronisko dla bezdomnych. Z noclegów w nich szczególnie zimą korzysta 13 osób. O ich los w tym czasie troszczą się pracownicy opieki społecznej. Podczas akcji ,szukania bezdomnych” dodatkowo natrafiono na 17 osób przebywających m.in na dworcu PKP i PKS, w piwnicach bloków i różnych opuszczonych miejscach. Łącznie w Kartuzach zarejestrowano 30 osób bezdomnych.

- Biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców Kartuz 30 osób bezdomnych to dużo – powiedziała Kazimiera Leman, koordynator akcji ze Stowarzyszenia Abstynencji ,Kaszuby” w Kartuzach.
W przeprowadzeniu akcji pomagali także policjanci, którzy dobrze znają swoje dzielnice i ich mieszkańców.

- W większości przypadków wiemy gdzie takie osoby mogą przebywać – powiedział Krzysztof Ulenberg, kierownik rewirów dzielnicowych. – Już od tygodnia prowadziliśmy szczegółowe rozpoznania, podczas których próbowaliśmy nawiązać kontakt z bezdomnymi. Niestety nie możemy na siłę umieścić wszystkich w schroniskach. Poza tym w takich domach obowiązuje przepis, który zakazuje zamieszkania tam osób nadużywających alkohol. W Kartuzach większość z bezdomnych właśnie zalicza się do tej grupy. Niezależnie od dalszego przebiegu akcji liczenia bezdomnych nadal będziemy penetrować nasze tereny, by mieć zawsze bieżące informacje o bezdomnych i ich losach.

Autor artykułu: (K.M)

Wzruszenia i kolędy

Friday, December 21st, 2001

W świątecznym już nastroju, przy zapalonych świecach i oryginalnych stroikach spotkali się członkowie kartuskiego Polskiego Koła Niewidomych i Niedowidzących. Wspólne śpiewanie kolęd i dzielenie się opłatkiem wzruszyło wszystkich.

Wcześniej członkowie koła i zaproszeni goście uczestniczyli we mszy świętej w kościele pw. św. Kazimierza. W opłatkowej wieczerzy uczestniczył ks. dr Henryk Ormiński oraz ks. Tadeusz Misiorny, kapelan kartuskiego Polskiego Koła Niewidomych i Niedowidzących oraz Gabriela Gołata i Grzegorz Mikiciuk z kartuskiego Centrum Pomocy Rodzinie.

- Człowiek drugiemu człowiekowi powinien pomagać a opłatek, którym się podzielimy, jest znakiem dobra i miłości – powiedział ks. Tadeusz Misiorny.
Kartuskie koło skupia 120 osób, w tym młodzież i dzieci. Dla tych najmłodszych nie zabrakło również świętego Mikołaja, który rozdał im prezenty.

- Jestem wzruszona widząc przy wigilijnym stole tyle osób, które o nas pamiętają – powiedziała przewodnicząca koła, Barbara Niewęgłowska. – Takie spotkanie było bardzo potrzebne, szczególnie nam osobom niewidzącym i słabowidzącym, którym zrozumienie i życzliwość są bardzo potrzebne.

Autor artykułu: (W.R)

Pingpongiści na półmetku

Thursday, December 20th, 2001

Dobiegła końca pierwsza runda III i IV ligi tenisa stołowego. Najlepiej z wszystkich zespołów reprezentujących Kociewie w III lidze wypadli pingpongiści starogardzkiego Agro/Kociewie, którzy ostatecznie uplasowali się na czwartej pozycji. O jedno oczko niżej na półmetku uplasowali się tenisiści stołowi AWRSP Subkowy. W ostatnim meczu tej rundy, podopieczni Emila Georgijewa wygrali na wyjeździe z GOKSiR Chojnice 8:4.

  • Wyniki poszczególnych spotkań
    Sławomir Januszewski – Marek Gierszewski 11:9, 13:11, 11:7 (1:0); Jerzy Januszewski – Jarosław Orchowski 4:11, 9:11, 8:11 (1:1); Piotr Szopiński – Jan Bernacki 13:15, 6:11, 11:6, 8:11 (1:2), Stanisław Bramański – Sławomir Gerowski 4:11, 11:7, 7:11, 14:12, 7:11 (1:3); Szopiński/J.Januszewski – Gerowski/Gierszewski 8:11, 11:9, 8:11, 11:9, 11:5 (2:3); J.Januszewski/Bramański – Bernacki/Orchowski 4:11, 3:11, 7:11 (2:4); S. Januszewski – Orchowski 8:11, 11:6, 8:11, 3:11 (2:5); J.Januszewski – Gierszewski 6:11, 6:11, 6:11 (2:6); Bramański – Bernacki 11:6, 13:11, 11:9 (3:6); Szopiński – Gerowski 11:9, 11:3, 7:11, 6:11, 11:9 (4:6); S.Januszewski – Bernacki 15:13, 11:7, 8:11, 8:11, 8:11 (4:7); Szopiński – Gierszewski 11:8, 10:12, 7:11, 4:11 (4:8).

    Natomiast czwartoligową rywalizację wygrał zespół GOKSiR/AWRSP II Subkowy. Pingpongiści z Subków pewnie wygrali wszystkie swoje mecze i z kompletem punktów przystąpią do rundy rewanżowej.
    Pierwsze i zarazem ostatnie punkty w tej rundzie wywalczyli tenisiści stołowi zespołu Mechanik/Pamela Tczew. Debiutanci w rozgrywkach pokonali na własnych stołach GOK Morzeszczyn 10:1. Punkty dla zwycięzców zdobyli: Ariel Kamiński – 3,5, Mateusz Połomski i Marcin Grabowski po 2,5, oraz Krzysztof Potudin -1,5. Morzeszczyn punkt honorowy zdobył przy stanie 4:0.

    Wyniki spotkań ostatniej kolejki oraz aktualne tabele.

  • III liga
    GOKSiR Chojnice – AWRSP Subkowy 4:8, MRKS II Gdańsk – GOSiR Skarszewy 8:3, Start Gdańsk – Pogoń II Lębork 4:8, UKS Piątka Tczew – Agro/Kociewie Starogard Gdański 3:8.
    1. Biesowice 12 53:35
    2. Pogoń II 11 56:38
    3. MRKS II 10 52:34
    4. Agro/Kociewie 9 48:41
    5. Subkowy 9 47:49
    6. Tczew 7 44:54
    7. Chojnice 5 47:57
    8. Skarszewy 5 41:57
    9. KS Start 4 34:57

  • IV liga
    MTS II Kwidzyn – Wda Czarna Woda 10:3, Pamela Mechanik Tczew – GOK Morzeszczyn 10:1, STS Kościerzyna – AZS AWF III Gdańsk 10:1.

  • Tabela
    1. Subkowy 12 56:16
    2. Kwidzyn 8 48:21
    3. Kościerzyna 8 49:23
    4. Czarna Woda 6 37:45
    5. AZS AWF III 4 27:47
    6. Tczew 2 28:51
    7. Morzeszczyn 0 7:50

    Autor artykułu: Andrzej Sarnowski

  • Piesi kontra kierowcy

    Thursday, December 20th, 2001

    Grubymi literami zapisze się w policyjnych kronikach wczorajszy dzień w regionie słupskim. Tego dnia doszło bowiem do kilku groźnych wypadków oraz rozbojów.

    Do nietypowego zdarzenia doszło przy ul. Koszalińskiej w Miastku.
    Dwóch nietrzeźwych pieszych nagle wtargnęło na jezdnię, prosto pod koła mazdy. Kierowca nie zdążył wyhamować i uderzył w drzewo, próbując ich ominąć. Piesi przestraszyli się i uciekli. Wezwano policyjny radiowóz. Funkcjonariusze przeszukali wszystkie ulice i sklepy w okolicy.

    - Mężczyźni szybko zostali zatrzymani – mówi Krzysztof Filipczak, zastępca komendanta komisariatu policji w Miastku. – Na szczęście żaden z nich nie doznał w tej kolizji obrażeń.
    Sprawcy zostali przesłuchani i zwolnieni do domu. Obaj odpowiedzą przed sądem za spowodowanie kolizji. Uszkodzenia w aucie właściciel oszacował na ponad 2 tys zł.

    Brawura i nieostrożność były przyczyną innego wypadku na trasie Dąbrówka Bytowska-Struszewo w powiecie bytowskim. Kierujący skodą Felicją nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i na zakręcie wpadł w poślizg. Wjechał do rowu i uderzył w drzewo. Dwie pasażerki z obrażeniami ciała zostały przewiezione do szpitala w Bytowie. Do groźnego w skutkach rozboju doszło natomiast niedaleko Słupska.

    Nieznany sprawca uderzeniem młotkiem w głowę pozbawił przytomności 27-letniego Tomasza B., mieszkańca Lubunia, gmina Kobylnica i ukradł mu kasę fiskalną. Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 20.30. Mężczyzna, poszukiwany przez policję, wtargnął do sklepu spożywczo-przemysłowego i ogłuszył przebywającego tam sprzedawcę. Poszkodowanego ze złamaną kością czaszki i stłuczonym mózgiem przewieziono do słupskiego szpitala.

    - Pacjent ma bardzo poważne obrażenia głowy – mówi lekarz dyżurny słupskiego szpitala. – Jego stan jednak jest stabilny. Przeprowadziliśmy wczoraj już jeden zabieg. Dzisiaj czeka go najprawdopodobniej kolejny.
    - Sprawcy grozi nawet do 12 lat więzienia – dodaje rzecznik KMP w Słupsku asp. sztab. Emilia Adamiec.

    Autor artykułu: klotz, GG