Trójmiejskie schroniska i noclegownie dla bezdomnych były w czasie świąt pełne. I panowała w nich uroczysta atmosfera. W każdej placówce bezdomni zasiedli do wieczerzy wigilijnej, w każdej podzielili się opłatkiem…
- Do stołu usiadło około stu osób – mówi Dariusz, pensjonariusz Pomorskiego Centrum Pomocy Bliźniemu w Gdańsku. – Nie wszyscy z nich byli mieszkańcami naszej placówki. Aż piętnaście osób zgłosiło się właśnie na Wigilię.
Na świątecznym stole nie zabrakło dań z ryb, pierogów i barszczu. Drobne upominki – słodycze, maskotki, otrzymały tylko dzieci.
- Nie mieliśmy pieniędzy, by kupić prezenty dla kolegów i koleżanek z centrum – dodaje Dariusz. – Ale i tak było miło. Dawno nie jadłem tak smacznie, jak w święta. Kucharki należałoby ozłocić…
Świętowali też mieszkańcy Schroniska św. Brata Alberta i noclegowni Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gdańsku.
- Wigilia to dla wszystkich naszych podopiecznych wielkie przeżycie – komentowała Anna Sobota, kierowniczka noclegowni. – Sami przygotowali wieczerzę i nakryli do stołu. W tym szczególnym dniu tworzą jedną, wielką rodzinę. Razem śpiewają kolędy.
Życzenia świąteczne złożyli też sobie bezdomni w czasie Wigilii w “akwenie” (w gmachu Solidarności) w Gdańsku, którą, jak co roku, zorganizowali ojcowie dominikanie. Wieczerzę spożyło kilkuset samotnych, pozbawionych dachu nad głową ludzi.
W Zespole Szkół nr 4 przy ul. płk. Dąbka 207 w Gdyni, wigilijny wieczór mogli spędzić samotni, bezdomni i matki samotnie wychowujące dzieci. Na stole pojawiło się 12 potraw, dzieci otrzymały paczki ze słodyczami. Proboszcz parafii pw. św. Katarzyny, ks. Marek Wende, odprawił mszę św., a kolędy śpiewał chórek Światło i Życie.
Wigilia dla osób samotnych, biednych i bezdomnych odbyła się także w SP nr 21. Przybyło na nią około 400 gości. Kolędy śpiewał zespół Granaty św. Mikołaja ze Szkoły Muzycznej I stopnia w Gdyni.
W kościele oo. franciszkanów w Gdyni wieczerzę przygotowano dla 350 osób. Trzeba było dostawiać dodatkowe krzesła, ponieważ gości było znacznie więcej. Przy wigilijnym stole zasiedli również włodarze miasta.
O bezdomnych pamiętano także w restauracji Polonia. Od wielu już lat kolacje dla nich organizuje właściciel tej restauracji – Tadeusz Mazurek.
Autor artykułu: (sr, mok)