Archive for January, 2002

Ostatnie mecze gdańskiej SMS

Thursday, January 31st, 2002

Jeszcze cztery mecze pozostały młodym hokeistom gdańskiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego do zakończenia udziału w rozgrywkach Ligi Wschodnioeuropejskiej. Wszystkie rozegrają w hali Olivia. Dwa najbliższe w sobotę i niedzielę. Polacy mają dużą szansę na końcowe zwycięstwo w tych rozgrywkach.

Uczniowie gdańskiej SMS (rocznik 1985) są liderami w tabeli. Rozegrali dotychczas 24 spotkania, z których 17 wygrali, 3 zremisowali i tylko 4 przegrali. Teoretycznie zagrozić im jeszcze może łotewski Balderis Ryga. Jeśli jednak zawodnicy SMS ostatnie swoje cztery mecze (z Ldinką Kijów i Sokołem Kijów) wygrają, to bez względu na wyniki innych spotkań, zostaną zwycięzcami tegorocznych rozgrywek.

Najskuteczniejszymi zawodnikami w drużynie trenerów Władymira Korola i Ryszarda Borzęckiego są Łukasz Sękowski (14 bramek) oraz Marek Sowiński i Michał Zubek (obaj po 11). W zespole występuje ośmiu hokeistów Stoczniowca.
Mimo sukcesów, prawdopodobnie jest to ostatni rok działalności hokejowej Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Zapadła już decyzja o przeniesieniu całej drużyny do Sosnowca. U podstaw tej decyzji legły względy ekonomiczne. Zdaniem dyrektora SMS Ryszarda Borzęckiego przeniesienie drużyny do Sosnowca niekorzystnie odbije się na szkoleniu hokejowej młodzieży w całym makroregionie pomorskim. – Jeszcze w ubiegłym roku w rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów uczestniczyło pięć drużyn. Obecnie z jednym zespołem SKS jest ich tylko trzy. Zanosi się na to, że w przyszłym roku pozostanie już tylko Gdańsk i Bydgoszcz – powiedział Borzęcki.

Autor artykułu: (sus)

Fajfer i Duszyński podpisali kontrakt z gdańskim Wybrzeżem

Thursday, January 31st, 2002

Adam Fajfer podpisał w ostatni wtorek kontrakt z gdańskim Wybrzeżem. To samo uczynił znajdujący się na liście startowej Paweł Duszyński. Być może Fajfer będzie reprezentował zespół beniaminka żużlowej ekstraligi, ale na razie między prezydentem Wybrzeża a żużlowcem nie nastąpiło żadne zbliżenie stanowisk.

- Musiałem przedłużyć kontrakt z Wybrzeżem, aby nie trafić na roczną karencję (dzisiaj upływa dla zawodników ostateczny termin zawierania umów – dop. pol.) – stwierdził Fajfer. – Rozmawialiśmy z prezydentem Henrykiem Majewskim na temat warunków kontraktowych, ale powiem otwarcie, że jego oferta mnie nie zainteresowała. Spróbuję znaleźć inny klub i trafić do niego jako zawodnik wypożyczony.
Fajfer był zaskoczony informację, że w sądzie złożony został wniosek o upadłość Wybrzeża.
- Nie przypuszczam, aby jednym z wierzycieli był jakiś zawodnik. Skoro Krzysiek Cegielski zaprzecza, to chyba nikt inny nie mógł tego uczynić. 400 tys. zł długu to duża kwota. Nawet na dwie osoby – dodaje Fajfer.

Wraz z nim Trójmiasto odwiedził także Paweł Duszyński, który w ubiegłym roku był wypożyczony do Startu Gniezno. “Duszek” raczej nie pozostanie w grodzie piastowskim, gdzie trafić mają z rozwiązanego ŁTŻ Łódź Marek Hućko i Jarosław Łukaszewski.
Prezydent Majewski wstępnie doszedł do porozumienia z działaczami Startu odnośnie ponownego wypożyczenia juniora Marka Cieślewicza. Jednocześnie zrezygnowano z jego starszego brata Dawida, który w sezonie 2001 po raz ostatni startował jako junior.

Dzisiaj w siedzibie Wybrzeża mają się pojawić Marek Dera i Krzysztof Pecyna. Obaj nie znaleźli nowych pracodawców. Dera zakończył przygodę ze Startem, z kolei Pecyna, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie powróci do pilskiej Polonii. Nie znalazł się sponsor, który wykupiłby jego kartę zawodniczą. Tak więc zawodnik będzie do dyspozycji trenera Romualda Łosia. O ile Wybrzeże Gdańsk przystąpi do rozgrywek.

Zespół został zgłoszony zgodnie z regulaminem czyli do 31.10.2001. Jak powiedział nam przewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego, Andrzej Grodzki, nie ma terminu, który nakazywałby klubowi podjąć ostateczną decyzję o wycofaniu.
- Może to nastąpić nawet w trakcie rozgrywek – stwierdził Grodzki.

Autor artykułu: (m)

200 tys. zł na “Akcję zima”

Thursday, January 31st, 2002

Władze samorządowe Kościerzyny podsumowały I etap tegorocznej ,Akcji zima”. Chociaż obfite opady śniegu miały miejsce pod koniec minionego roku, to dopiero niedawno skończyła się walka z ich efektami.

Samorządowcy są ogólnie zadowoleni z przebiegu różnego rodzaju akcji, ale nie kryją również uwag. Łącznie wszystkie przedsięwzięcia związane z ,Akcją zima” kosztowały miejską kasę około 200 tys. zł. W budżecie są jeszcze pieniądze na wypadek kolejnego ,białego ataku”. Jednak jeżeli opady śniegu będą tak intensywne, może ich zabraknąć. W takim wypadku będą potrzebne korekty budżetu.

BYŁY NIEDOCIĄGNIĘCIA

Zdzisław Czucha, burmistrz Kościerzyny
- Zdajemy sobie sprawę, że było wiele niedociągnięć. Jednak nie wynikały one tylko z naszej postawy. Wielu właścicieli nieruchomości nie dostosowywało się do obowiązujących przepisów i nie dbało o czystość swoich posesji. Jednak ludzie mieli pretensje do nas. Ostatni atak zimy pokazał nam również, że niekiedy jest potrzebny ciężki sprzęt, którego użycie jest kosztowne. W naszych warunkach takie zimy są normalne, ale ze względu na to, że przez kilka lat nie mieliśmy z nimi doczynienia, odzwyczailiśmy się do nich. Bardzo ważne jest, by w przyszłości zabezpieczyć się lepiej, przede wszystkim pod względem finansowym.

Autor artykułu: Maciej Wajer

Wóz bojowy jak nowy

Wednesday, January 30th, 2002

Członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej w Grabówku w gminie Nowa Karczma podsumowali ubiegły rok. Jedną z ważniejszych rzeczy, która miała miejsce w 2001 r. była karosacja wozu bojowego.

- Karosacja wozu kosztowała 68 tys. zł – twierdzi Konrad Sobiecki, komendant OSP w Grabówku. – W samochodzie zamontowano nowy zbiornik na wodę (6 tys. litrów) wraz z instalacją pianotwórczą. Nowa jest także kabina kierownicza i jej wyposażenie. Bardzo cieszymy się z tego, bo była to dla nas bardzo ważna inwestycja.
Oficjalne przekazanie auta odbyło się podczas tegorocznego zebrania.

POMOGLIŚMY W FINANSOWANIU

Alojzy Szoska, wójt gminy Nowa Karczma
- Ogłosiliśmy przetarg na karosację samochodu i wraz z Komendą Powiatową Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie pomogliśmy w sfinansowaniu zadania. Remont wykonała firma z Olsztyna. Warto wspomnieć, że jednostka z Grabówka należy do Krajowego Systemu Ratownictwa i sprawny wóz jest niezbędny.

Autor artykułu: (mar)

SZALAŁA WICHURA

Wednesday, January 30th, 2002

Kilkunastometrowe drzewo spadło na czteropiętrowy budynek mieszkalny przy ul. Zygmunta Augusta w Słupsku. Wiatr zerwał także dach z budynku przy ul. Małachowskiego. Kilkaset drzew zostało powalonych w gm. Kępice. Jedno z nich o mało nie rozbiło domu w Barcinie – upadło tuż obok niego. Drugie stoi pochylone nad sąsiadującym domem. Mieszkańcy obawiają się, że podczas następnej wichury może runąć i zniszczyć dom.

Zerwane zostały także linie zasilające urządzenia nadzorujące zbiorniki retencyjne w Konradowie i Krzyni. Uniemożliwiło to kontrolę i regulację przepływu wody, a kontrolę poziomu wody w Słupii.
Energii elektrycznej pozbawione były wczoraj także prawie wszystkie miejscowości powiatu bytowskiego (poza Bytowem i Miastkiem). Silny wiatr uszkodził 350 stacji transformatorowych i 35 linii średniego napięcia. Energetycy nie byli też pewni, czy wytrzymają stacje zasilające Bytów i Miastko.

- Nie jesteśmy w stanie określić, kiedy awarie będą usunięte – mówi Stanisław Knop, kierownik dystrybucji rejonu energetycznego w Bytowie. – Robimy co możemy.
W powiecie bytowskim prawie wszystkie drogi były nieprzejezdne z powodu zwalonych drzew i konarów. W Miastku drzewo spadło na parking przy Koszalińskiej niszcząc samochód i latarnię.

Autor artykułu: Marcin Kamiński (GG)

Wiatr zdmuchnął budynek

Wednesday, January 30th, 2002

Wichura zniszczyła część dachu i naruszyła ścianę domu państwa Zielińskich i Durka w Lichnówkach II (powiat malborski). W gruzach legła dobudówka. Nikomu nic się nie stało.

Wczoraj, ok. godz. 7, gdy szalał porywisty wiatr, w domu było osiem osób, w tym pięcioro dzieci.
- Nie spałam przez całą noc z poniedziałku na wtorek. Budynek jest drewniany, tylko szczyty są murowane. Wszystko się trzęsło – mówi Maria Durka. – Wczoraj przed godz. 7 usłyszałam huk, a ściany mocno się zatrzęsły. Wybiegłam na zewnątrz. Dobudówki, w której trzymamy inwentarz, już nie było. Leżała tylko góra cegieł i desek.

Zdaniem Adama Krzysztofika z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Malborku, jeżeli pogoda się nie poprawi, dom może się zawalić. Strażacy próbowali naprawić naruszoną ścianę budynku, jednak bezskutecznie.
- Rodzina nie ma potrzebnych materiałów budowlanych – mówi Leszek Wajdlich z Urzędu Gminy w Lichnowach.

Państwo Zielińscy i Durka postanowili na jakiś czas przenieść się do rodziny w Borętach.
- Ja i mama pewnie tu zostaniemy. Ktoś musi pilnować dobytku – mówi M. Durka.

Autor artykułu: (Niki)

W kolorowych włosach i maskach

Tuesday, January 29th, 2002

Pod znakiem zabawy karnawałowej minął dzień w Środowiskowym Domu Samopomocy w Lubieszynie prowadzonym przez Fundację ,Sprawni Inaczej”. W dzień imprezy podopieczni przybyli odświętnie ubrani. Każdy z podopiecznych fundacji wystąpił w masce postaci bajkowej oraz kolorowej fryzurze.

- Wszyscy bawili się doskonale – powiedziała nam Żaneta Bielińska, terapeutka w ŚDS w Lubieszynie. – Zabawę przy muzyce dyskotekowej urozmaicały różnego typu konkursy, m.in. taniec z krzesłami i balonami. Ponadto mężczyźni otrzymali naukę proszenia kobiet do tańca. Wszystko to odbywało się w wesołej atmosferze, która pozwoliła niektórym osobom przełamać nieśmiałość, czy rozładować napięcie emocjonalne.

Zdaniem Rafała Rynga i Wiesława Kobieli, podopiecznych ŚDS, najwięcej śmiechu było przy farbowaniu włosów sprayem. Warto zaznaczyć, że wszyscy okazali się świetnymi tancerzami, którzy bardzo dobrze czują muzykę i potrafią poruszać się w tańcu, mimo istniejących niesprawności fizycznych.

- Dla mnie największą atrakcją była możliwość zakładania bajkowych masek – powiedziała nam Lucyna Smuczyńska, podopieczna ŚDS. – Było z tym naprawdę dużo zabawy.
W zabawie karnawałowej wzięły też udział kierowniczki gminnych ośrodków pomocy społecznej, Bogusława Klaman z Nowej Karczmy i Barbara Okrój z Liniewa. Z tych właśnie gmin pochodzą podopieczni fundacji.

INTEGRACJA PODOPIECZNYCH

Michał Gurowski, dyrektor kościerskiego oddziału Fundacji ,SI”
- Takie imprezy mają wiele elementów, które pozwalają na integrację naszych podopiecznych. Dzięki temu mogą się otworzyć. Pokazują, że w gruncie rzeczy, są normalnymi ludźmi, takimi jak każdy z nas. Wszyscy oni chcą się bawić i śmiać. Myślę, że takie zabawy staną się tradycją lubieszyńskiego domu i odbywać się będą co roku.

Autor artykułu: Marcin Modrzejewski

Tczew. Do szpitala kolejowego przywieziono dary z Niemiec

Tuesday, January 29th, 2002

Do szpitala kolejowego w Tczewie dotarły dary przekazane przez hurtownię ortopedyczną w Hamburgu w Niemczech. Do placówki trafiło 35 łóżek, 25 wózków inwalidzkich i sprzęt rehabilitacyjny. Otrzymany sprzęt trafi na oddział rehabilitacji.

W rozładunku darów pomagali pracownicy szpitala i kierowca ciężarówki, który przywiózł sprzęt do Tczewa. Pracy było tyle, że przydała się każda para rąk do pomocy.
- To bardzo dobry sprzęt - powiedział nam Janusz Daszek, z tczewskiego szpitala. - Łóżka są w pełni zautomatyzowane. Całą elektronikę spakowano w oddzielnym kartonie. Mam nadzieję, że poradzimy sobie z montażem już na oddziale.
Jeżeli szpital będzie miał problemy z montażem sprzętu jego ofiarodawca obiecał pomóc w poprawnym zainstalowaniu oprzyrządowania. Już niedługo z nowego sprzętu korzystać będą pacjenci. Ułatwi on też pracę personelowi szpitala.
Pomoc niemieccy przedsiębiorcy z Hamburga zaoferowali jeszcze w ub. roku.

Łańcuszek dobrej woli

- O bardzo potrzebny szpitalowi sprzęt postarali się: Irena Banaszek z Chartwigu w Gdyni, Ludwik Kiedrowski z Biura Promocji Miasta Tczewa, nasi darczyńcy, Hugo Fortenbaher i Torsden Sydof z Hamburga, a także Andrzej Trojanowski, który zapewnił transport darów – powiedziała nam Aleksandra Firko, zastępca dyrektora w szpitalu kolejowym w Tczewie. – Ludzi dobrej woli nie zabrakło. Właściciel firmy przewozowej Agroland zapewnił nas również, że poczeka na zapłatę za wykonaną usługę. Być może szpital otrzyma zwrot zapłaconego cła. W gdyńskim urzędzie celnym poinformowano mnie, abym złożyło pismo z prośbą i zwolnienie z opłaty celnej za sprowadzony sprzęt.
Jeżeli odpowiedź będzie pozytywna, szpitalowi przysługiwać będzie zwrot wpłaconej kwoty.
Przypomnijmy! Na granicy okazało się, że szpital będzie musiał zapłacić cło, bowiem z nowym rokiem zmieniły się przepisy. Termin uiszczenia opłaty upływał 24 stycznia. Prawie 2000 zł cła dla szpitala bardzo duży wydatek. Placówce udało się jednak zdobyć potrzebne pieniądze.

Autor artykułu: Krystyna Paszkowska

MTS Basket Kwidzyn – WTK II Włocławek

Tuesday, January 29th, 2002

Koszykarze II-ligowego MTS Basket pokonali 99:75 (24:23, 24:8, 29:18, 22:26) WTK II Włocławek.
MTS Basket: Lipiński 6 pkt, Nieleszczuk 10, Kulik 0, Mielczarek 11, Puncewicz 22 (1×3), Świech 5, Urbaniak 13, Olszewski 20, Skiba 9 (2×3), Miecznikowski 3.

Drużynę gospodarzy poprowadził po ponadmiesięcznej przerwie, spowodowanej chorobą, trener Jan Jargiełło. Młodzież z Włocławka jedynie w pierwszej kwarcie gry nawiązała walkę z myślącymi o awansie I ligi kwidzynianami. Ku zaskoczeniu nielicznej widowni, goście po rzutach Piotra Czaplickiego objęli prowadzenie 4:0. Trener Jargiełło pokrzykiwał z ławki: “Zagrajcie coś sensownego w ataku”, jednak na niewiele się to zdało. Miejscowym gra wyraźnie się nie kleiła. W 3 min, po kilku udanych akcjach Romana Olszewskiego, prowadzili 7:4, ale minutę później było już tylko 8: 7. W połowie tej kwarty goście prowadzili 11:10. Koszykarze Basketu nie potrafili poradzić sobie z szybko i skutecznie rzucającymi, niemal z każdej pozycji, włocławianami. Na dodatek słabo bronili i zawodzili w ataku. Na pierwszą przerwę liderzy II ligi zeszli, prowadząc zaledwie jednym punktem, 24:23.

W drugiej kwarcie goście z Włocławka byli równorzędnym przeciwnikiem dla gospodarzy tylko przez trzy minuty, do remisu 24:24. Od tego momentu Basket zaczął lepiej bronić, a z gości, po huraganowych atakach w pierwszej kwarcie, jakby uszło powietrze. Kwidzynianie stopniowo zwiększali przewagę i w 6 min prowadzili 40:27, a na przerwę udali się, wygrywając 48:31.
W trzeciej kwarcie w zespole gospodarzy na parkiecie pojawili się dublerzy.

Mimo to, przewaga kwidzynian w dalszym ciągu rosła. W 3 min tej kwarty było 58:36, w 7 min – 67:41. W końcu odnalazł się Dariusz Puncewicz, który zdobył 11 punktów. Po trzech kwartach Basket prowadził 77:49. W czwartej trener Jan Jargiełlo dał pograć wszystkim zawodnikom. Włocławianie, głównie dzięki rzutom za trzy punkty, nieco zmniejszyli przewagę. Na 40 sekund przed zakończenie spotkania Basket prowadził 99:73. Mając dwukrotnie piłkę, kwidzynianie nie potrafili pokonać granicy 100 punktów.

Autor artykułu: (chan)

Ekologiczna śmieciarka

Monday, January 28th, 2002

Samochód do wywożenia śmieci kupił Zakład Utylizacji Odpadów w Kwidzynie. Pojazd ma być jeżdżącą reklamą, przekonującą mieszkańców do segregacji odpadów. Burty samochodu będą pomalowane w taki sposób, aby widoczne były z daleka. Auto ma wyróżniać się spośród innych śmieciarek w mieście.

Samochody tego typu powstają na zamówienie – kwidzyński zbudowano w firmie Eurotruck, na podwoziu mercedesa. Kosztował 460 tys. zł. Pieniądze pochodzą z ubiegłorocznego budżetu ZUO.
- Chcemy, aby młodzież szkół ponadgimnazjalnych wymyśliła sposób pomalowania samochodu. Z prośbą o pomysły zwróciliśmy się także do Centrum Edukacji Ekologicznej. Nie ma to być informacja o naszym zakładzie, ale o selektywnej zbiórce odpadów. Pierwsze propozycje zaczęły już spływać, ale za wcześnie, żeby o nich mówić. Poczekamy, aż nadejdą wszystkie i wówczas rozpoczniemy wybieranie najlepszych – mówi Zenon W. Kośmiński, prezes Zakładu Utylizacji Odpadów.

Samochód może jednorazowo przewozić 22 m sześc. śmieci po ich sprasowaniu.
Aby zwiększyć zasięg selektywnej zbiórki odpadów dokupiono jeszcze 380 pojemników, które na wiosnę trafią do różnych gmin powiatu kwidzyńskiego. Zostaną także ustawione w mieście. Będzie można do nich wrzucać posegregowaną makulaturę, szkło i plastik. Do ZUO trafiają surowce wtórne prawie ze wszystkich gmin powiatu kwidzyńskiego. Jedynie Prabuty prowadzą selektywną zbiórkę odpadów we własnym zakresie. Prezes Z. Kośmiński podkreśla, że pojemników ma być tak dużo, aby mieszkańcy nie musieli zbyt daleko chodzić, szukając miejsc do wyrzucenia posegregowanych odpadów.

- Na realizację programu związanego ze zbiórką surowców wtórnych ZUO otrzymało z Powiatowego Funduszu Ochrony Środowiska 900 tys. zł. Za te pieniądze, oprócz pojemników, kupiliśmy również śmieciarkę. W tym roku staramy się o pozyskanie podobnych kwot na działania związane z selektywną zbiórką odpadów – mówi Barbara Kufel, specjalista ds. eksploatacji składowiska odpadów.

Autor artykułu: (JK)