W Kaszubskim Uniwersytecie Ludowym w Starbieninie odbyło się międzynarodowe seminarium z udziałem Duńczyków, Szwedów, Niemców oraz Polaków, związanych ze szkołami ludowymi. Rozpoczęli oni pracę nad projektem ,Uniwersytet Ludowy – szkołą życia”. Głównym założeniem projektu jest połączenie dziedzictwa zagranicznych uniwersytetów ludowych i stworzenie poprzez systematyczne badania, warsztaty, seminaria oraz konferencje odpowiedniej metody edukacji dorosłych. Koordynatorem projektu jest Sulisława Byczkowska.
- Naszym celem jest zaangażowanie osób z grup wykluczonych w taki sposób, aby mogły one brać czynny udział w życiu społecznym, stanowić jego integralną część – mówi Marek Byczkowski, dyrektor Kaszubskiego Uniwersytetu Ludowego. – W przypadku polskich grup tzw. osób wykluczonych problem dotyczy głównie osób bezrobotnych z terenów popegeerowskich. Kursy oparte na metodzie ,szkoły życia” pozwolą uczestnikom na zmianę ich sytuacji w społeczeństwie i na rynku pracy.
Szacujemy, że w przyszłości znajdą oni pracę, lub zaczną prowadzić gospodarstwo rolne w sposób nowoczesny.
Doświadczenie i wiedza zebrane podczas tych kursów będą następnie użyte w kursach edukacji dorosłych w krajach uczestniczących w projekcie.
- Ideą uniwersytetów ludowych, których w Danii jest około 100 (w Polsce zaledwie 15 – przyp. red.) jest rozwój indywidualny człowieka, nie przez typową edukację, czyli wiedzę ogólną o świecie, ale przez odnalezienie samego siebie, rozwijanie swoich umiejętności, takich jak np. sztuka regionalna – dodaje Karl Kristian Aegidius, duński ekspert ds. tradycji i idei uniwersytetów ludowych.
Kilkanaście osób z Danii, Szwecji, Niemiec i Polski wzięło udział w międzynarodowym seminarium ,Uniwersytet Ludowy – szkołą życia”. Projekt ten potrwa dwa lata, a w Starbieninie koło Choczewa rozpoczął się oficjalnie. Uczestnicy ustalili dokładne zasady współpracy, wymiany informacji i monitoringu.
- Instytucją odpowiedzialną za rozplanowanie działań podczas projektu, jego stronę finansową i ocenę będzie właśnie Kaszubski Uniwersytet Ludowy – mówi Sulisława Byczkowska, koordynator projektu. – Do nas będzie należało przeprowadzenie badań, przetwarzanie i dystrybucja metody ,szkoły życia” w polskim społeczeństwie.
Przypomnijmy, że głównym celem projektu jest zaangażowanie osób z grup wykluczonych, m.in. bezrobotnych z terenów po byłych PGR, w taki sposób, aby mogły brać czynny udział w życiu społecznym i stanowić jego integralną część.
Jak twierdzi Marek Byczkowski, dyrektor Kaszubskiego Uniwersytetu Ludowego, szkoły ludowe przede wszystkim wspierają dorosłych na wsi, nie kształcąc przy tym w nich kompetencji zawodowych tylko ogólno-społecznych.
- Nacisk kładzie się na odnajdywanie własnej osobowości, poznanie swojej słabej i mocnej strony – mówi Maciej Balicki, który blisko 7 miesięcy spędził w duńskiej szkole ludowej.
Pierwsza szkoła ludowa powstała w Danii w 1844 roku. Jak twierdzi Karl Kristian Aegidius, duński ekspert ds. tradycji i idei uniwersytetów ludowych jej celem było, aby ludność z obszarów wiejskich miała szansę zdobycia wiedzy.
W Szwecji, jak mówi Zbigniew Karczewski, reprezentant jednego z partnerów ze Szwecji, Mora Folkhögskola, do szkół ludowych uczęszczają ludzie, którzy chcą uzupełnić swoje wykształcenie. Są w nich prowadzone także specjalne kursy, gdzie gdzie można rozwijać zainteresowania w zakresie np. dziennikarstwa. Kursy finansowane są przez urzędy wojewódzkie, organizacje kościelne i społeczne. Dzięki tym szkołom utrzymuje się przy życiu zawody ginące.
- Szwedzkie szkoły ludowe mają 25 lat i pomagaj farmerom doskonalić swoje umiejętności – twierdzi Paul Reichberg ze Szwecji. – Uniwersytety ludowe stanowią pewną alternatywę dla osób, które nie mogły uzyskać tytułu ukończenia uniwersytetu. Ukończenie UL jest to równoznaczne z ukończeniem normalnej szkoły. Są również organizowane specjalne kursy, zajęcia które umożliwiają pracę w instytucjach. Także ogólne kursy związane z rynkiem pracy przyciągają ogromną rzeszę ludzi.
- Dzięki edukacji w szkołach ludowych, uczestnicy kursów zaczęli zakładać stowarzyszenia i kluby, a inspirację zaczęli przekazywać innym mieszkańcom, rozpowszechniali ideę szkoły ludowej wśród współmieszkańców. – powiedział Karl Kristian Aegidius, duński ekspert ds. tradycji i idei uniwersytetów ludowych. – Było to dla nich wyzwolenie duchowe, inspiracja, wyższy standard życia. Cechą wspólną uniwersytetu dawnego i współczesnego jest idea rozwoju indywidualnego człowieka, nie tylko przez edukację, naukę faktów, wiedzy ogólnej o świecie, ale przez odnalezienie samego siebie. Na UL uczniowie sami decydują, co będą studiować.
- Na przestrzeni lat Kaszubski Uniwersytet Ludowy wychodził naprzeciw rodzącym się wyzwaniom w edukacji dorosłych w Polsce. Dla tysięcy mieszkańców terenów wiejskich – rolników, byłych pracowników PGR, system edukacyjny do 1989 roku był ,szkołą śmierci” – powiedział Marek Byczkowski, dyrektor Kaszubskiego Uniwersytetu Ludowego w Starbieninie. – System nakłaniał do bycia pasywnym i konformistycznym. Uniwersytetu ludowe w Danii, Szwecji, Niemczech napotykały na podobne wyzwania w edukacji dorosłych. Dlatego grupa projektowa zauważyła potrzebę dostosowania edukacji do współczesnych potrzeb porzez kreatywne użycie tradycji.
Autor artykułu: (IwR)