Odkryto kolejną niespodziankę Zielonej Bramy w Gdańsku. Fachowcy z przedsiębiorstwa Polnord, prowadzący renowację zabytku, stwierdzili, że jedna ze ścian została postawiona kilkadziesiąt lat temu bez… fundamentów.
Stwarzało to zagrożenie dla stabilności obiektu i bezpieczeństwa przechodniów. Mogła runąć.
Na gołej ziemi budowniczowie w okresie międzywojennym postawili ścianę oddzielającą przejścia pod bramą z Długiego Targu na Zielony Most.
O tym, że ściana z cegieł ledwo się trzyma, specjaliści przekonali się po usunięciu tynku. Jeszcze bardziej zdziwili się, gdy zdjęli płyty chodnikowe. Wówczas okazało się, że pod ścianą nie ma fundamentu.
Zaczęto więc wzmacniać podłoże, bez konieczności demontażu ściany. Dzisiaj planowane jest zakończenie tej operacji.
Zielona Brama została zbudowana w XVI wieku.
Wykopy pod ścianą
Mówi Leszek Maracewicz, kierownik budowy:
- Ścianę wybudowano najprawdopodobniej w latach 1920 – 1930. Ze zdziwieniem odkryliśmy, zdejmując płyty, że była tylko częściowo podparta. Stała sobie na ziemi. Musieliśmy zbudować przypory, podtrzymujące ścianę. Wykonywaliśmy pod nią podkopy, etapami, po 80 cm i zalewaliśmy betonem. Stan techniczny Zielonej Bramy niewątpliwie jest gorszy niż się spodziewali ci, którzy zaprojektowali renowację.
Autor artykułu: (K.N.)